Pogrzeb w Zielonej Górze
pixabay.com carolynabooth
Irmina Jach - 5 Grudnia 2020

Podczas pogrzebu zauważyli, że coś wystaje z ziemi. Kiedy zrozumieli o co chodzi, natychmiast zaczęli uciekać

Pogrzeb, który odbywał się na jednym z cmentarzy w Zielonej Górze, zakończył się w bardzo nieoczekiwany sposób. Żałobnicy, którzy zebrali się nad grobem, by pożegnać zmarłego krewnego, zauważyli, że z ziemi wystają ludzkie szczątki. Natychmiast zaczęli uciekać.

Pogrzeb w Zielonej Górze błyskawicznie stał się głośnym tematem medialnym. Przerażeni uczestnicy uroczystości donoszą, że byli świadkami wstrząsającego widoku. Grabarze, którzy przygotowywali mogiłę, nie zauważyli, że w górze piasku leży między innymi głowa nieboszczyka.

Nagły zwrot akcji, księża jednak zorganizują kolędę. Zapadła nieodwracalna decyzja archidiecezjiNagły zwrot akcji, księża jednak zorganizują kolędę. Wiemy gdzie, zapadła ostateczna decyzjaCzytaj dalej

Pogrzeb zakończył się w dramatyczny sposób

W poniedziałek 30 listopada odbył się pogrzeb 96-letniego mężczyzny, który miał spocząć w rodzinnym grobie, tuż obok ukochanej żony. Niestety, ceremonia została zakłócona w nieoczekiwany sposób. Syn dostrzegł szczątki swojej matki leżące na stercie ziemi.

Zobacz także: Groza na pogrzebie w Zielonej Górze. Ludzie uciekali w popłochu

- Brat dostrzegł, że w pryzmie piasku widać ludzką głowę. To była głowa mojej mamy. Z piasku wystawały włosy. Mama miała je piękne, bujne. Takie przetrwały - relacjonował "Gazecie Wyborczej" pan Andrzej, drugi z synów zmarłego mężczyzny. Jak dodaje, w piasku były też fragmenty kręgosłupa i piszczele.

Mężczyzna zdradził, że żałobnicy byli przerażeni tym widokiem. Część z nich postanowiła natychmiast opuścić teren nekropolii. Sytuacji nie poprawił fakt, że jeden z grabarzy chwycił głowę kobiety i wrzucił ją do grobu.

Dalsza część tekstu pod galerią:

Niejeden może się konkretnie zdziwić. Niewiarygodne, w jakich warunkach mieszka Agnieszka ChylińskaNiejeden może się konkretnie zdziwić. Niewiarygodne, w jakich warunkach mieszka Agnieszka ChylińskaCzytaj dalej

- Część żałobników uciekła. Ludzie wystraszyli się - kontynuuje krewny zmarłych.

Zobacz także: Wiśniewski wparował pod szpital i się zaczęło. Pacjenci aż zaczęli otwierać okna

Podczas ogólnego zamieszania z cmentarza wyszedł także ksiądz, który prowadził nabożeństwo. Pan Andrzej był zmuszony własnoręcznie zapakować szczątki matki do kartonu i pochować je w rodzinnej mogile.

Według syna zmarłego małżeństwa za skandaliczną sytuację odpowiada jeden z kierowników cmentarza, który nakazał wykopanie grobu koparką. Jak wynika z wiadomości przekazanych "Gazecie Wyborczej" w ten sposób kopie się zaledwie na metr głębokości. W tym przypadku doszło do zaniedbania.

Teksty wybrane dla Ciebie:

- Grabarze mówili, że nie chciał wydawać pieniędzy na drugą ekipę. Ze zwykłej oszczędności skazano nas na niewyobrażalne cierpienie - podsumował pan Andrzej.

Rodzina zdecydowała się zgłosić na policję przestępstwo zbezczeszczenia zwłok. Kierownik zielonogórskiego cmentarza tłumaczy, że w czasie pogrzebu przebywał na kwarantannie, a decyzję podejmował jego zastępca. Obiecał, że wyjaśni skandaliczną sprawę.

Zobacz także w naszych serwisach:

Ujawniono kto nie musi płacić za abonament RTV. Mamy pełną listę osób zwolnionych z opłatUjawniono kto nie musi płacić za abonament RTV. Mamy pełną listę osób zwolnionych z opłatCzytaj dalej

Źródło: Fakt

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News