Plakaty Jakiemu też rozwiesza bezdomny od Rydzyka? To już są jaja z Polaków

Plakaty Jakiemu też rozwiesza bezdomny od Rydzyka? To już są jaja z Polaków

Patryk Jaki po raz kolejny zaskakuje w walce o fotel prezydenta Warszawy. Materiały wyborcze zarówno Jakiego, jak i Rafała Trzaskowskiego można znaleźć w całej Warszawie. Jak się okazuje, niektóre z nich trafiają na warszawskie ulice zupełnie nielegalnie.

Patryk Jaki jest jednym z dwóch głównych kandydatów do objęcia prezydentury w Warszawie. Podczas trwającej kampanii wyborczej, zarówno Jaki, jak i jego największy przeciwnik Rafał Trzaskowski, zaliczyli już nie jedną wtopę. Kolejną sporną kwestią w tej rywalizacji mogą okazać się ulotki i plakaty wyborcze, które mogły zostać rozwieszone wbrew prawu.

Patryk Jaki bez pozwolenia na wywieszanie materiałów wyborczych

Burmistrz warszawskiej Woli Krzysztof Strzałkowski zwrócił się do sztabu wyborczego Patryka Jakiego, jak i do samego kandydata z prośbą o usunięcie plakatów i ulotek wyborczych. Można je znaleźć nie tylko na słupach elektrycznych i latarniach, ale też na ulicy. Za posprzątanie wszystkich wyemitowanych materiałów odpowiada sztab wyborczy danego kandydata. Sytuacja jest tym bardziej kuriozalna, ponieważ Krzysztof Strzałkowski podkreśla, że ani Patryk Jaki, ani jego sztab nie otrzymali oficjalnego zezwolenia na rozwieszanie plakatów od Zarządu Dróg Miejskich. Wobec braku reakcji kandydata na prezydenta Warszawy, miasto musiało wziąć sprawy w swoje ręce. - Cały dzień jeździły po dzielnicy pojazdy pogotowia drogowego i sprzątały śmieci po kampanii pana Patryka Jakiego - powiedział w rozmowie z Gazetą Wyborczą burmistrz Woli.

Kto rozwieszał plakaty Jakiego?

Sztab Patryka Jakiego odcina się jednak od sytuacji twierdząc, że plakatów nie rozwieszał nikt związany bezpośrednio z kampanią polityka PiS-u. - Z własnej inicjatywy zrobił to pewnie jakiś sympatyk Patryka Jakiego, który ma ich wielu w każdej dzielnicy - tak tłumaczy zaistniałą sytuację Jacek Ozdoba, rzecznik sztabu wyborczego. Dla mieszkańców nie liczy się jednak kto rozwieszał plakaty i ulotki, ale kto to wszystko posprząta i kto za to zapłaci. - Odebrałam w tej sprawie wiele zgłoszeń ze strony mieszkańców, którzy są zbulwersowani zaistniałą sytuacją i dopytują o to, kto zapłaci za sprzątanie nielegalnie rozwieszonych plakatów - podała przewodnicząca wolskiej Komisji Statutowej i Inicjatyw Mieszkańców Bożena Krupińska. Wydaje się, że w ostatnim czasie powoływanie się na "anonimowych sympatyków" jest na rękę politykom PiS-u i ich środowisku. Przypomnijmy, że nie tak dawno temu, ojciec Tadeusz Rydzyk twierdził, że dostał od bezdomnego luksusowe samochody.
ZOBACZ TAKŻE
  1. To on pytał Tuska „jak żyć?”. Dzisiaj mówi, co sądzi o Kaczyńskim
  2. Pilna rozmowa Kaczyńskiego z Szydło. Była premier musi wyjechać z Polski na stałe
  3. Gigantyczny skandal, oszaleli! PiS obniży Polakom pensje!
Następny artykuł