Chociaż wydawało się, że Jarosław Kaczyński na dobre zażegnał wizerunkowy kryzys PiS, na światło dzienne wychodzą nowe, nieoczekiwane fakty. Lista nagród dla ambasadorów, reprezentujących nasz kraj poza jego granicami, wstrząsnęła opinią publiczną.

Niezwykle wysokie premie dla ministrów w rządzie Beaty Szydło zbulwersowały wyborców, co poskutkowało gigantycznym spadkiem zaufania do polityków obozu rządzącego w sondażach. Kiedy jednak prezes partii ogłosił, iż politycy przeznaczą otrzymane pieniądze na cele charytatywne, kryzys w PiS zdawał się przemijać.

Nowy skandal w PiS

Co zaskakujące, problem powrócił właśnie pod nową postacią. Wszystko przez ogromne nagrody, które otrzymali w zeszłym roku polscy ambasadorowie.

Najwięcej, bo aż 52 500 złotych, otrzymał Arkady Rzegocki, przebywający w londyńskiej placówce. Tuż za nim znalazł się  Piotr Wilczek (50 200 złotych), który na co dzień wykonuje swą pracę w Waszyngtonie.

Zaskakujące szczegóły sprawy

Na liście znalazł się także między innymi Andrzej Przyłębski, mąż prezes Trybunału Konstytucyjnego, Julii Przyłębskiej, przebywający w Berlinie. Otrzymał aż 28 530 złotych nagrody.

Warto zaznaczyć, że nie wszyscy ambasadorzy znaleźli się na kontrowersyjnej liście. O premiach dla reprezentantów Polski poinformował portal Gazeta.pl.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wyborna kariera w PiS. Po 12 dniach zostaje ministrem
  2. Jutro egzamin gimnazjalny. Wiemy co się w nim pojawi
  3. Szokujący przełom. Zeznania Donalda Tuska ws. Smoleńska

Czy decyzja Jarosława Kaczyńskiego związana z odebraniem ministrom nagród jest słuszna?

Zobacz Wyniki

Loading ... Loading ...

Kaczyński: Ministrowie oddadzą nagrody. Internauci żartują w najlepsze... [MEMY]


Duda ciągle się uczy? Zabawne słowa prezydenta podbijają internet [MEMY]

Zobacz również