Ludzie, którzy znaleźli ciało Staraka wreszcie przerwali milczenie. I powiedzieli wszystko

Ludzie, którzy znaleźli ciało Staraka wreszcie przerwali milczenie. I powiedzieli wszystko Źródło: screen youtube.com/pudelek

Piotr Woźniak-Starak zaginął w nocy z soboty na niedzielę, a jego poszukiwania trwały 5 dni, wypełnionych ciężką pracą wielu służb. Teraz osoby odpowiedzialne za jego odnalezienie zdradzają kulisy swojej pracy.

Piotr Woźniak-Starak wypadł z łodzi motorowej, którą pływał wraz z 27-letnią Ewą z Łodzi. Według ustaleń, łódka wykonała gwałtowny zakręt i oboje wpadli do wody. 27-latce udało się dotrzeć do brzegu o własnych siłach, musiała pokonać około 100 metrów, zanim dotarła na suchy ląd. Niestety producent filmowy nie miał tyle szczęścia.

W ostatnich dniach praktycznie cała Polska żyła poszukiwaniami Piotra Woźniaka-Staraka, a informacje o zakończeniu kolejnego dnia poszukiwań, bez osiągnięcia oczekiwanego rezultatu, pozbawiały nadziei kolejne osoby. W końcu, po 5 dniach poszukiwań, służbom udało się odnaleźć ciało producenta filmowego, a teraz osoby za to odpowiedzialne opowiedziały o tym, jak wyglądały kulisy ich pracy.

Jak został odnaleziony Piotr Woźniak-Starak?

W poszukiwania było zaangażowanych wiele służb, a wśród nich można wymienić między innymi wojsko, policję oraz straż pożarną. Oprócz tego zaangażowano Grupę Specjalną Płetwonurków RP i to właśnie oni są odpowiedzialni za odnalezienie ciała Woźniaka-Staraka.

Nurkowie na miejsce przybyli w poniedziałek. Co więcej, ich prace były prowadzone zarówno w ciągu dnia, jak i po zapadnięciu zmroku, mimo że w mediach pojawiały się informacje w godzinach wieczornych o przełożeniu prac na kolejny dzień.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Było to spowodowane tym, że podczas nocy na jeziorze jest o wiele mniejszy ruch na jeziorze, przez co nurkowie mogli w pełni wykorzystać swój sprzęt do prowadzenia jeszcze bardziej szczegółowych i skrupulatnych poszukiwań.

 - Praca w nocy ułatwiały nam poszukiwania ze względu na mały ruch na jeziorze. Nie było turystów, żaglówek, jachtów, motorówek dzięki czemu spokojnie mogliśmy przeprowadzić działania, mające na celu odnalezienie zaginionego - mówił Maciej Rokus w rozmowie z Fakt 24.

Dzisiaj grzeje: 1. Bardzo smutne wiadomości. Nie żyje legendarny dziennikarz TVP, stworzył kilkaset programów telewizyjnych
2. Sanepid wejdzie ci do domu na kontrolę. Przełomowe orzeczenie sądu

Wiele osób nie miało pojęcia o toczących się nocnych poszukiwaniach, ponieważ sama policja podawała specjalne apele, w których ogłaszano zakończenie kolejnego dnia prac nad jeziorem Kisajno. Jednak nurkowie są niesamowicie wdzięczni policji za zabezpieczenie terenu poszukiwań w ciągu dnia, ponieważ dzięki temu ich praca była znacznie ułatwiona.

 - Zabezpieczali oni obszar w czasie dnia. Na jeziorze Kisajno pływają motorówki, jachty, skutery wodne. Zabezpieczali oni nam ten teren, aby urządzenia, które były wykorzystywane do poszukiwań nie miały zakłóceń - dodaje.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Tłumy gwiazd na pogrzebie Woźniaka-Staraka. Padły poruszające słowa: ''Nie mam już serca''. Wszyscy płakali
  2. Teściowa przerwała ślub, Goście byli wstrząśnięci, a ksiądz prawie ZEMDLAŁ ze wstydu
  3. Nie było szans żeby uratować młodą parę. Kilka minut po ślubie na oczach mamy pana młodego doszło do tragedii
  4. IMGW podnosi stopień alarmu pogodowego. Aż 14 województw objętych zagrożeniami
  5. Ten moment zmienił w życiu księżnej Diany wszystko. Zagadkowa śmierć jej kochanka do dzisiaj elektryzuje tłumy

źródło: Fakt

Następny artykuł
0 Skomentuj

Komentarze 0

Ocena artykułu