Członkowie zarządu Komitetu Obrony Demokracji odcięli się od Mateusza Kijowskiego na specjalnie zwołanej w tym celu konferencji. 

– Wierzyliśmy, że wszyscy robią wszystko w Komitecie Obrony Demokracji za darmo. Teraz nie wiem czy moja wiedza się pokrywa z rzeczywistością, na początku to był żywioł – mówił Radomir Szumełda.

– Moje zaufanie zostało nadszarpnięte – dodał.

Członkowie zarządu KOD ogłosili, że nie wiedzieli o tym, iż strona KOD-u była prowadzona przez firmę Mateusza Kijowskiego. Podkreślają, iż nie wiedzieli o żadnych fakturach, a lider KOD oszukuje.

– Zrobimy wszystko, żeby odbudować zaufanie. Komitet Obrony Demokracji to jest 9 tysięcy ludzi, a nie jeden człowiek. Prosimy o parę tygodni czasu na uporządkowanie tej sytuacji. Walne zgromadzenie będzie podejmować decyzje. To, jakie decyzje podejmie Mateusz, to jego osobista sprawa – mówili.

Członkowie zarządu zaznaczają, że nie w taki KOD „wchodzili” i są wściekli.

...

Zobacz również