Wycieńczony i przerażony pies na morzu. Płynął 220 km od brzegu

Wycieńczony i przerażony pies na morzu. Płynął 220 km od brzegu Źródło: BBC News

Pies z nieznanych nikomu przyczyn znalazł się na samym środku morza. Przerażone i wycieńczone zwierzę cudem uniknęło śmierci. Zostało znalezione 220 km od brzegu.

Pies miał dużo szczęścia. Zwierzę zostało znalezione na samym środku morza. Od wybrzeża Tajlandii dzieliło go aż 220 km. Trudno wyjaśnić, w jaki sposób zwierzę znalazło się w takim miejscu, jednak w porę zauważyli go pracownicy platformy wiertniczej i zdołali go uratować. 

To najprawdziwszy cud. Wyczerpany pies pływał na samym środku morza i nie poddawał się w walce z żywiołem. Zwierzę znalazło się w sytuacji bez wyjścia. Tak się przynajmniej wydawało. Na szczęście pies znalazł się w pobliżu platformy wiertniczej. Pracownicy zauważyli go i przy pomocy liny zdołali wciągnąć go na pokład. O sytuacji poinformowała stacja BBC News.

Pies znajdował się 220 km od brzegu. Nie wiadomo, jak tam trafił

Nie wiadomo, w jaki sposób pies znalazł się na pełnym morzu, w odległości 220 km od brzegów Tajlandii. Na ten temat powstało już kilka hipotez, ale jedna z nich wydaje się najbardziej wiarygodna. Zwierzę najprawdopodobniej wypadło ze statku rybackiego. Pies zauważył platformę wiertniczą i popłynął w jej kierunku, aby znaleźć ratunek.

Warunki panujące na morzu pozwoliły czworonogowi przetrwać. Można przypuszczać, że gdyby nie spokojne morze, łagodny wiatr i doskonała widoczność, ta historia miałaby zupełnie inny finał. Załoga platformy wiertniczej bez problemu zauważyła zwierzę i udzieliła mu niezbędnej pomocy.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Boonrod znaczy ocalony. Pies otrzymał szczególne imię

Pies, którego ocalono od śmieci na środku morza, był skrajnie wyczerpany. Pracownicy platformy nakarmili go i napoili, a następnie przekazali załodze płynącego obok tankowca. Zwierzę zostało umieszczone w metalowej skrzyni i przetransportowane na drugi statek za pomocą dźwigu. Zaraz po przypłynięciu na brzeg, pies został przebadany przez weterynarza.

Pies otrzymał wyjątkowe imię. Ludzie, którzy go ocalili, nazwali go Boonrod, co w języku tajskim oznacza "uratowany" lub "ocalony". Zwierzę powoli odzyskuje siły i wkrótce trafi do nowego domu. Jeśli nie zgłosi się po niego właściciel, zaopiekuje się nim pracownik platformy wiertniczej, który brał udział w akcji ratunkowej. Pies może więc liczyć na dalszą opiekę i troskę ze strony ludzi.

  1. Polacy są w szoku. Takiego zachowania po Andrzeju Dudzie nikt się nie spodziewał. Nawet Tomasz Lis nie krył ZACHWYTU!
  2. Największa tajemnica Wodeckiego wyszła na jaw dopiero po jego śmierci! Wiele osób nie uwierzy, że muzyk mógł zrobić coś takiego
  3. Nostradamus przewidział pożar Notre Dame? Dalsza część jego przepowiedni jest przerażająca
  4. Porażające słowa Jackowskiego o pożarze Notre Dame. Jasnowidz ostrzega, to dopiero początek koszmaru
  5. Ojciec dzieci Anny Przybylskiej zatrzymany. Oskarżają go o obrzydliwe przestępstwo, dla wielu to ciężki szok
  6. Świat obiegła wiadomość, że Meghan Markle urodziła. B. rzecznik królowej zabrał głos

źródło: O2

Następny artykuł