Chcieli oddać psa, twierdząc, że jest agresywny. W schronisku wyszedł na jaw prawdziwy powód zachowania zwierzęcia, niewiarygodne

Chcieli oddać psa, twierdząc, że jest agresywny. W schronisku wyszedł na jaw prawdziwy powód zachowania zwierzęcia, niewiarygodne Źródło: Pexels Charlie White

Pies trafił do lokalnego schroniska po tym, jak właściciele określili jego zachowanie jako agresywne. Nie chcieli, aby dłużej z nimi mieszkał, zdecydowali się więc na ten krok. Pracownicy schroniska, kiedy dotarli do psa, nie mogli uwierzyć w to, co widzą.

Pies to nie tylko dobra zabawa i rozrywka. To także szereg obowiązków, jest to żywe stworzenie, któremu należy zapewnić nie tylko jedzenie, ale i opiekę medyczną. 

Pies był prezentem

Pies trafił do swojego, byłego już teraz, domu jako prezent. Kobieta dostała go od syna, który na stałe mieszka i pracuje w Niemczech. Zwierzę mieszkało z nią ponad 5 lat, ale kobieta zdecydowała się zgłosić do pracowników schroniska dla zwierząt w Elblągu i poprosić ich o zabranie zwierzęcia. Pies miał stać się agresywny jakiś rok temu, jednak tę decyzję kobieta postanowiła podjąć dopiero teraz. Pracownicy, którzy przyjechali go odebrać zaniemówili, kiedy zobaczyl,i w jakim stanie znajduje się pies. Bili został przez nich zabrany do ośrodka, gdzie otrzymał niezbędną pomoc.

DALSZY CIĄG TEKSTU POD GALERIĄ:

Jego stan nie był najlepszy

Pies był zaniedbany. Jego sierść była poplątana i posklejana, wyglądał tragicznie, zasłaniała mu ona oczy, tak, że zwierzę nic nie widziało. Według właścicielki Bili od jakiegoś czasu jedyne co robił, to siedział za wersalką, gryzł i szczekał. Pracownicy stwierdzili, że może to być właśnie wina tego, że nic nie widział i czuł się zagrożony. Został ostrzyżony pod narkozą, a po wybudzeniu potwierdzone zostały oskarżenia opiekunki Biliego, chociaż według pracowników schroniska nie jest to wystarczający powód, aby doprowadzić zwierzę do takiego stopnia zaniedbania. Okazało się, że pies oślepł.

Dzisiaj grzeje: 1. Kolejna śmierć z powodu koronawirusa w Polsce. Ministerstwo Zdrowia przekazało tragiczne informacje

2. Biedronka wprowadza żele antybakteryjne. Znamy ich cenę, jest ogromnym zaskoczeniem

Istnieją różne wersje całej sprawy

Pies oraz to, że jest agresywny miało być zgłaszane już trzy lata temu. Schronisko nie odnotowało takiego zgłoszenia, jednak zaznacza, że jeśli nikt się nie zgłosił, rodzina powinna poinformować o sytuacji raz jeszcze. Osoby ze schroniska twierdzą, ze pies mógł stracić wzrok przez zaniedbaną sierść wchodzącą w oczy, jednak właściciela utrzymuje, iż nie widzi po tym, jak został ukuty w oko przez jeża. Obie strony zdecydowały, że Bili nie wróci do dawnego domu - nie chce tego zarówno opiekunka jak i schronisko. Nowy opiekun psa będzie musiał być bardzo doświadczony w postępowaniu z trudnymi zwierzętami.

Źródło: Miauhau

Źródło: Miauhau

Najlepsze newsy dnia:

  1. Transport chorych seniorów obrzucony kamieniami. Zatrważające doniesienia z objętej epidemią Hiszpanii
  2. Adam Małysz przekazał informacje o stanie zdrowia skoczków. "Sytuacja jest poważna"
  3. 5-letni chłopiec przez wiele godzin siedział przy zwłokach matki. Prawda okazała się wyjątkowo smutna
  4. Namierzyli superroznosiciela koronawirusa. Naraził na niebezpieczeństwo wiele osób
  5. Chleb bez drożdży smakuje lepiej niż zwykły. Wystarczą tylko 4 składniki
  6. Zaczął wbijać igłę w skórkę od banana. Genialny trik, po sekundzie na nagraniu widać powalające efekty

Źródło: Miauhau

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News