Ryszard Petru był dzisiaj politykiem nr 1 w mediach, a wszystko przez niefortunne zdjęcie z samolotu, który leciał do Portugalii. Jak lider .Nowoczesnej tłumaczy się z podróży z piękną posłanką Joanną Schmidt? 

W Sejmie trwa protest, a internet obiegło dziś zdjęcie z samolotu, w którym siedzi Ryszard Petru z… posłanką .Nowoczesnej Joanną Schmidt. Internauci od razu zaczęli wytykać liderowi formacji romansowanie w czasie gdy jego koledzy i koleżanki przebywają w Sejmie. Jednakże, zamężna Schmidt i żonaty Petru polecieli na Maderę niekoniecznie po to, by imprezować i wspólnie spędzać Sylwestra. Katarzyna Lubnauer przekonuje, że wyjazd był wcześniej zaplanowany i dotyczył kwestii partyjnych. Wcześniej jednak mówiła, że „ma wolne i nie wie gdzie jest”.

– Ryszard Petru jest za granicą w sprawach partyjnych. Jest z nim wiceprzewodnicząca partii Joanna Schmidt – mówiła Lubnauer.

Posłanka nie chce jednak zdradzić o jakie sprawy partyjne chodzi.

– To akurat sprawy wewnętrzne partii. Mamy kryzys państwa, weszliśmy w Nowy Rok z kryzysem państwa, widzimy chęć ze strony PiS „pójścia na twardo”. 

Z kolei wcześniej Petru mówił w rozmowie z serwisem 300Polityka, że nie wypada teraz politykowi opozycji jeździć na urlopy.

– Teraz nie. Do 11 stycznia na pewno nie. Chyba że 2 dni. Są ustalone dyżury. Jedni na Wigilię, inni na Sylwestra.

W końcu Petru lakonicznie skomentował swój wyjazd.

– Były ustalone dyżury. Ja byłem w wigilię – napisał do dziennikarza radia RMF.

...

Zobacz również