Przełomowy dzień! Polacy żądają JAWNEJ walki z pedofilią w Kościele

Przełomowy dzień! Polacy żądają JAWNEJ walki z pedofilią w Kościele

Pedofilia w kościele powinna zostać zwalczona jako jawny problem. Tak uważa aż 73 procent Polaków - wynika z badań pracowni IBRIS. Ponad połowa ankietowanych chce, by Kościół wziął sprawy w swoje ręce i opublikował pełne statystyki o seksualnej przemocy duchownych. 

Pedofilia w kościele to niewygodny i trudny dla wspólnoty temat, który stał się nośny po upublicznieniu wstrząsającego raportu u amerykańskich duchownych. Informacja dotarła do papieża Franciszka, który zwołał przewodniczących krajowych episkopatów, by wspólnie pochylić się nad rozwiązaniem tego tabu. Sprawa przemocy seksualnej duchownych wobec nieletnich jest głośno omawiana również w Polsce. W głos ludu wsłuchała się "Rzeczpospolita". Dziennik zamówił ankietę pracowni IBRIS, która zapytała o pedofilię w kościele Polaków.

Pedofilia w kościele - Polacy chcą jawnych wyjaśnień

Wynik sondy jest znamienny. Aż 73 procent Polaków jest zdania, że władze kościelne winny przyznawać się do problemu i rozwiązywać go z całkowitą jawnością. Równie istotny jest kolejny wynik - ponad połowa pytanych uznała, że Kościół winien opracować kompletny raport o nadużyciach seksualnych wobec nieletnich. Dziś w sprawie pojawiają się jedynie "medialne" sygnały, które można wyliczyć na palcach dwóch rąk. – Widać wyraźnie, że wśród ludzi jest oczekiwanie większej transparentności działania – komentuje dla "Rzeczpospolitej" ks. Piotr Studnicki. Tylko co dziesiąty Polak uznał, że pedofilia w kościele to problem, który należy rozwiązać "po cichu", tj. sprawę wewnętrzną. Z badania wynika też, że w połowie przychylamy się do propozycji niektórych biskupów, którzy chcą upublicznienia raportu o pedofilii w kościele. 23 procent nie ma w tej sprawie zdania, a tylko 13 proc. uznaje, że to chybiony pomysł. Niemal połowa ankietowanych uznała, że odsetek pedofilii w kościele nie różni się od tego w całym społeczeństwie.

Biskup płocki nie ucieka od problemu

Skalę pedofilii w kościele pokazują raporty. Takie powstały już w USA, czy Niemczech. W Polsce wciąż ich brakuje, a społeczeństwo oczekuje takich informacji. Trudne dla Kościoła dane wskazała niedawno diecezja płocka. – Nie uchylamy się od odpowiedzialności za popełnione przestępstwa. Egzekwowanie zasady „zero tolerancji wobec zachowań pedofilnych” było i jest nadal moim priorytetem. W diecezji płockiej nie ma miejsca na przestępstwa seksualne duchownych – mówił biskup płocki Piotr Libera.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Od 2007 roku w jego diecezji wykryto dziewięć przypadków molestowania nieletnich przez księży. Do kolejnych trzech historii przyznała się, w raporcie biskupa polowego Józefa Guzdka, diecezja wojskowa. W skali kraju to jednak jedynie namiastka. Trudno te wskazania porównać choćby z raportem, który pojawił się w Niemczech. Tamtejszy kościół katolicki gromadził dane o seksualnej przemocy wobec nieletnich od 1946 roku. Przez duchownych miało ucierpieć blisko 3,7 tysiąca dzieci! Przełom w sprawie pedofilii w polskim kościele nastąpił po niedawnym wyroku poznańskiego sądu. Uznał on odpowiedzialność prawną kościoła za krzywdę wyrządzoną 13-latce przez księdza Romana B. Ofiara ma dostać milion złotych zadośćuczynienia i 800 zł dożywotniej renty. Zapłacić ma polski Kościół.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Polski ksiądz przekroczył wszystkie granice: pedofilia i in-vitro to to samo
  2. Obrzydliwy świat seksu religijnego. Zoofilia, pedofilia i kazirodztwo wcale nie są najgorsze
  3. Okropne! Zakonnica wybierała najbardziej posłuszne dzieci dla księży pedofilów
Następny artykuł