Poseł PiS: Partia Biedronia NIE ISTNIEJE

Poseł PiS: Partia Biedronia NIE ISTNIEJE Źródło: youtube.com/OnetNews

Partia Biedronia od samego początku budzi wielkie poruszenie na scenie politycznej. Mówi się, że już teraz może liczyć nawet na dwucyfrowe poparcie. Wielkiego optymizmu członków nowej formacji nie podzielają jednak posłowie z dobrze znanych ugrupowań. Jeden z posłów PiS w wywiadzie dla Pikio.pl określił Wiosnę jako "wielką ściemę".

Partia Biedronia od samego początku znajduje się pod ostrzałem doświadczonych polityków. Najwięcej pytań budzi ich zdaniem sposób finansowania jej działalności oraz historia stojąca za powstaniem ugrupowania. Ostre słowa w stosunku do Wiosny skierował właśnie poseł PiS Daniel Milewski. W rozmowie z Pikio.pl podkreślił, że było już wiele podobnych formacji politycznych i nie kończyły one najlepiej.

"Partia Biedronia to wielka ściema" - Daniel Milewski z PiS podsumowuje Wiosnę

Zdaniem Daniela Milewskiego z Prawa i Sprawiedliwości partia Biedronia skazana jest na porażkę, ponieważ nie prezentuje nic nowego. Pojawiają się w niej dobrze znane postaci, które były przez lata związane z innymi ugrupowaniami.

- Partia Biedronia to wielka ściema bo nie ma tam ani nowej jakości ani nowych ludzi, w sensie jacyś nowi ludzie się pojawiają, ale liderzy to są osoby które funkcjonowały w SLD, w Ruchu Palikota. W ogóle struktura tak naprawdę tego ugrupowania oparta jest w dużej mierze na strukturach Ruchu Palikota, czyli jest to po prostu stara partia w nowych butach - powiedział.

Poseł stwierdził również, że Wiosna podzieli najpewniej losy .Nowoczesnej. - No ale taki sam projekt był z Petru. Ten sam projekt najpierw nazywał się Palikot a później nazywał się Petru. To były inaczej sprzedawane, dość podobne hasła, kierowane do dość podobnych grup elektoratu, paradoksalnie bardzo populistyczne. W przypadku Nowoczesnej to miało wyglądać inaczej i przez jakiś czas ludzie dawali się na to nabrać, ale później zarówno jakość pracy parlamentarzystów Nowoczesnej, jak i też samego Petru, pokazała, że ci ludzie są bardziej z kabaretu niż z korporacji - zaznaczył.

Według Daniela Maliszewskiego Robert Biedroń będzie miał również wielkie problemy w przypadku ewentualnego spełnienia swoich obietnic. Chodzi oczywiście głównie o kwestie finansowe. - Jeśli chodzi o program Biedronia to uważam, że oni okłamują Polaków jeśli chodzi o środki na realizację tych postulatów, bo oni mówią o 35 miliardach, a w najmniej ostrych wyliczeniach to wychodzi 170 miliardów, a w niektórych nawet 230. No i są takie mocno populistyczne, a ta cała postawa antyklerykalna jest też sprzeczna z ich rzekomą tolerancją - skomentował w rozmowie z Pikio.pl.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ I FILMEM

Daniel Milewski: "Partia Biedronia nie istnieje"

Polityk został również zapytany o to, jak widzi całą sytuację z zawiadomieniem skierowanym do ABW, złożonym przez Pawła Kukiza. Dotyczy ono prześwietlenia finansowania partii. - Warto podkreślić że partia Wiosna nie istnieje, tu mamy przy okazji kolejny element który udowadnia że Biedroń to jest "pan fake", przez większość czasu twierdził że nie założył partii, mówił: "poczekajcie jeśli moje burze mózgów się sprawdzą to na kanwie tego będę zakładał dopiero partię i próbował właśnie tak to pokazać". Tylko prawda jest taka, że już w ubiegłym roku była zarejestrowana partia Kocham Polskę przez jego współpracowników i teraz próbuje zmienić nazwę tej partii na partię Wiosna - wyjaśnił.

Poseł PiS bez żadnych wątpliwości zaznacza, że jeśli istnieją przesłanki do rozpoczęcia kontroli przez ABW, to powinna ona zostać niezwłocznie przeprowadzona.

- A co do samych pieniędzy, to w związku z tym, że ta partia już istnieje, to dotyczą jej bardzo sztywne kryteria jeśli chodzi o jej finansowanie, no i zachodzi podejrzenie, że jeśli chociażby część tej konwencji miałaby być sfinansowana przez instytut to jest to nielegalne finansowanie partii politycznej. Dużo mówiło się też o kontaktach Biedronia z niemieckimi finansami, tak więc ABW powinno przede wszystkim prześwietlić, czy ruch polityczny tworzący tą partię nie jest zasilany jakoś z boku środkami zewnętrznymi, co niewątpliwie powinno być przedmiotem zainteresowania ABW - podsumował Daniel Milewski.

- A co do samych pieniędzy, to w związku z tym, że ta partia już istnieje, to dotyczą jej bardzo sztywne kryteria jeśli chodzi o jej finansowanie, no i zachodzi podejrzenie, że jeśli chociażby część tej konwencji miałaby być sfinansowana przez instytut to jest to nielegalne finansowanie partii politycznej. Dużo mówiło się też o kontaktach Biedronia z niemieckimi finansami, tak więc ABW powinno przede wszystkim prześwietlić, czy ruch polityczny tworzący tą partię nie jest zasilany jakoś z boku środkami zewnętrznymi, co niewątpliwie powinno być przedmiotem zainteresowania ABW - podsumował Daniel Milewski.

- A co do samych pieniędzy, to w związku z tym, że ta partia już istnieje, to dotyczą jej bardzo sztywne kryteria jeśli chodzi o jej finansowanie, no i zachodzi podejrzenie, że jeśli chociażby część tej konwencji miałaby być sfinansowana przez instytut to jest to nielegalne finansowanie partii politycznej. Dużo mówiło się też o kontaktach Biedronia z niemieckimi finansami, tak więc ABW powinno przede wszystkim prześwietlić, czy ruch polityczny tworzący tą partię nie jest zasilany jakoś z boku środkami zewnętrznymi, co niewątpliwie powinno być przedmiotem zainteresowania ABW - podsumował Daniel Milewski.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Córka gwiazdy zmarła i OSIEROCIŁA dwójkę dzieci. Piosenkarka z ROZPACZY zawiesiła karierę
  2. Omenaa Mensah przeszła POWAŻNĄ operację! Gwiazda ukryła to przed wszystkimi
  3. TVP trzymała to w tajemnicy, przełom. Wiadomości zepchnięte na boczny tor 
  4. Tadeusz Rydzyk grozi. Ojciec Dyrektor wyparł się wszystkiego 
  5. Poznaliśmy ranking diet opracowany przez specjalistów. Już nie musisz się martwić o szczupłą sylwetkę 
  6. HGA Media – duży sukces firmy, szansa na karierę dla młodych

 

Następny artykuł