Papież rozwścieczył lewicę. Jego zwolennicy nie wierzą, że to powiedział

Papież rozwścieczył lewicę. Jego zwolennicy nie wierzą, że to powiedział

Franciszek był dotąd papieżem, który cieszył się ogromnym posłuchem i sympatią wśród wyborców lewicy. Wspierał aktywnie wiele zmian w społeczeństwie, bardzo pozytywnie mówił o przyjmowaniu imigrantów, negatywnie wypowiadał się z kolei o ideach skrajnie prawicowych. Teraz jednak całkowicie zmienił swoją narrację.

Uwielbiany przez lewicową część społeczeństwa Franciszek sprowadził na siebie gniew tych ludzi. Podczas przemówienia do członków Papieskiej Akademii Życia bardzo krytycznie wypowiedział się o ludziach zmieniających płeć. Jego nieprzychylny głos dotyczący transseksualizmu odbił się szerokim echem na całym świecie. Jak powiedział bowiem papież, transseksualizm to nic innego jak "utopia rodzaju nijakiego". Ta ma prowadzić wprost do pozbawienia godności ludzkiej, a także grozi "zniszczeniem źródła energii, która zasila przymierze mężczyzny i kobiety". - Utopia "rodzaju nijakiego" pozbawia z czasem tak godności ludzkiej jej seksualnie różnego ukształtowania, jak i zdolności osobistej do przekazywania życia. Biologiczna i psychiczna manipulacja różnicą płci, które technologia biomedyczna pozwala postrzegać jako kwestię całkowicie otwartą na wolność wyboru, chociaż taka nie jest, grozi zniszczeniem źródła energii, jaka zasila przymierze mężczyzny i kobiety czyniąc je twórczym i płodnym - powiedział Franciszek. Te słowa rozwścieczyły lewicę, która dotąd miała papieża Franciszka za swojego sprzymierzeńca na tronie Piotrowym. Jego sojusznicy nie mogą uwierzyć w to, że papież nagle obrał taki kurs wobec transseksualistów. Dotąd wszystkie jego wypowiedzi wskazywało na to, że prędzej czy później papież pozytywnie zwróci się do środowisk LGBT. źródło: tvn24.pl

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News