Pan Michał bronił się przed złodziejami. Trafił przed sąd, bo "szarpał" napastnika z prętem

Pan Michał bronił się przed złodziejami. Trafił przed sąd, bo "szarpał" napastnika z prętem Źródło: Pixabay.com/geralt

Pan Michał dostrzegł, że wynajęci przez niego pracownicy chcą go okraść. Doszło do szarpaniny, w której starł się z napastnikiem mającym w dłoni pręt. Służby nie dały wiary wyjaśnieniom - niedoszła ofiara kradzieży może odpowiedzieć za agresję.

Pan Michał nie chciał dopuścić do kradzieży. Dziś jest ciągany po sądach, tylko dlatego, że stanął do walki o swoje mienie.

Pan Michał walczył o swoje. Śledczy dowodzą, że to on był agresorem

"Głos Wielkopolski" przybliża historię, która wydarzyła się w lipcu 2015 roku w Poznaniu. Pan Michał, właściciel posesji, tuż po powrocie zobaczył jak z jego działki znikają rzeczy. Części samochodowe chcieli ukraść pracownicy firmy koszącej trawę.

Nie dał za wygraną. Gdy kosiarze szykowali się do odjazdu, mężczyzna rzucił w ich auto jedną z samochodowych części. 

- Wtedy z samochodu wysiadł pasażer i zaczął iść w kierunku mojego klienta z metalowym prętem w ręku. Ostatecznie mój klient obezwładnił tego mężczyznę a w trakcie szarpaniny go uderzył. Uciekł za to kierowca samochodu - relacjonował dziennikowi mecenas pana Michała, Bartosz Majda.

"Ofiara musi udowadniać swoją niewinność"

Przybyła na miejsce policja usłyszała dwie wersje wydarzeń - pana Michała i pracowników firmy kosiarskiej. Dała wiarę... tym drugim.

- Doszło do kuriozalnej sytuacji, w której osoba napadnięta, czyli ofiara, musi udowadniać swoją niewinność - mówi obrońca właściciela posesji. 

Po raportach policji postępowanie w sprawie pana Michała wszczęła prokuratura. Śledczy oskarżyli go o "naruszenie nietykalności osobistej wobec jednego ze złodziei, kierowanie gróźb karalnych wobec innego z mężczyzn oraz naruszenie cudzej własności".

Sprawa trafiła do sądu rejonowego, który przyznał rację panu Michałowi. Właściciel sam wszczął postępowanie, ale śledczy nie dopatrzyli się próby kradzieży uzasadniając odmowę śledztwa... niewykryciem sprawcy.

Nie zakończyło to sporu. Czytamy, że prokuratura w ostatnim terminie złożyła odwołanie od wyroku sądu. Oznacza to, że śledczy nie godzą się z orzeczeniem uniewinniającym pana Marcina. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Nasze zarzuty oparliśmy na zeznaniach świadków oraz badaniu sądowo-lekarskim. Akt oskarżenia nie wziął się z powietrza - czytamy wypowiedź prokuratura podważającego pierwszy wyrok.

Na orzeczenie sądu okręgowego w tej sprawie musimy jeszcze poczekać.

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. Ewa Wachowicz WKURZYŁA miliony Polek! Tych słów NIKT jej nie wybaczy
  2. Dramat Aleksandry Kwaśniewskiej! Po latach zdradziła bolesną tajemnicę o swoim ojcu i aborcji
  3. Tragedia na zachodzie Polski. Wielu mieszkańców we łzach informuje o najgorszym, spotkał ich dramat
  4. Godlewska twierdzi, że została zgwałcona ze szczególnym okrucieństwem. Porażające nagranie w sieci
  5. Koszmarny wypadek wstrząsnął mieszkańcami. TVP przekazała tragiczną wiadomość, nie żyją 4 osoby
  6. Gwiazdor "Kiepskich" Grabowski wstrząsnął fanami. Porażająca prawda o domu aktora

źródło: Głos Wielkopolski

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News