W Pajęcznie doszło wczoraj do wstrząsającego dramatu, o którym dziś dowiedział się cały kraj. Burmistrz miasta potrącił samochodem młodego chłopaka, który poruszał się motorowerem. Internauci porównują obecnie tragedię do serii wypadków, w której brali udział polscy politycy oraz Służba Ochrony Państwa.

Dariusz Tokarski, który pełni funkcję burmistrza Pajęczna w województwie łódzkim, już wkrótce stanie przed sądem. Działacz samorządowy śmiertelnie potrącił bowiem 17-latka, postępując wbrew przepisom drogowym.

Szczegóły kontrowersyjnej sprawy

– Potwierdzam, że udział w wypadku brał burmistrz Pajęczna. (…) Dokładne przyczyny wypadku bada policja oraz prokuratura – powiedział w rozmowie z mediami Marcin Pawełoszek, pełniący funkcję rzecznika prasowego Komendy Powiatowej Policji w Pajęcznie.

– Doszło do niego w momencie, gdy kierowane przez 45-latka mitshubishi skręcało w lewo i nie ustąpiło pierwszeństwa jadącemu prawidłowo motorowerzyście. 17-latek zginął na miejscu – dodał także funkcjonariusz.

Burmistrz Pajęczna niczym Służba Ochrony Państwa?

Warto zaznaczyć, że Tokarski sam oficjalnie wystąpił o ujawnienie swoich danych do wiadomości opinii publicznej. Chce bowiem wziąć pełną odpowiedzialność za popełniony przez siebie czyn.

Chociaż burmistrz poruszał się prywatnym samochodem, jego wypadek porównywany jest przez internautów do serii kraks z udziałem funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa. O tym, jaka przyszłość czeka Tokarskiego po wypadku, będziemy oczywiście na bieżąco informować.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Spisek za kulisami?! Kaczyński i Duda zrobili Polaków w balona
  2. Kandydat na prezydenta w furii. „Z ciebie jest po prostu ch*j”
  3. Patryk Jaki przegra wybory przez własnego brata?! Nie uwierzycie, czym się zajmuje
  4. Ten pies przeszedł gehennę. Odcięte uszy i poderżnięte gardło, nikt mu nie pomógł

To dziś niezwykle rozpoznawalny polityk! Poznajesz go? Stare zdjęcia światowych przywódców


Groźne wypadki znanych Polaków [ZDJĘCIA]

...

Zobacz również