Od kilku tygodni można obserwować zaostrzający się konflikt w obozie władzy. Temperaturę podgrzewają zarówno sprzeczki słowne prezydenta z ministrami jak i ostra krytyka rządu z ust m. in. Jarosława Gowina.

Nie tylko Prawo i Sprawiedliwość ma problem z utrzymaniem jedności we własnych szeregach. Z podobnym problemem mierzą się członkowie Platformy Obywatelskiej.

Jeszcze za czasów Donalda Tuska w PO tworzyły się wewnętrzne, walczące ze sobą frakcje. Tak długo jednak jak Tusk pozostawał w kraju, Platforma w najważniejszych momentach pozostawała zjednoczona. Po jego odejściu sprawa wygląda kompletnie inaczej.

Obecnie liderem PO jest Grzegorz Schetyna. Polityk nie potrafi przywrócić partii choć części popularności z czasów Tuska, czym poirytowani są członkowie Platformy. Swoją dezaprobatę wyraziła była minister sportu, która otwarcie stwierdziła, że Schetyna nie powinien być szefem Platformy Obywatelskiej.

– W każdej partii jest tak, że część osób jest zadowolona z przywództwa, a część nie. Ja jestem wśród tej grupy osób, która uważa, że w szczególnie w partiach opozycyjnych przywództwo powinno przejąć młodsze pokolenie. Jestem o tym głęboko przekonana. To ten czas, ten moment, w którym młodsze pokolenie powinno wziąć na swoje barki odpowiedzialność za partię. – powiedziała

– To nie kwestia wypowiadania posłuszeństwa. To kwestia przekonania kolegów do tego, żeby wzięli z nami współodpowiedzialność, ale żeby jednak te twarze, które będą sprawowały to przywództwo, żeby były to osoby młodsze. – dodaje Mucha.

...

Zobacz również