Monika Olejnik nie od dziś nie ukrywa swojej niechęci do polityków Prawa i Sprawiedliwości. Tym razem w jej programie doszło jednak do wyjątkowo ostrej wymiany zdań.

Rozmowa kontrowersyjnej dziennikarki z posłem Jarosławem Sellinem dotyczyła kwestii reparacji wojennych, które zdaniem polityków Prawa i Sprawiedliwości Niemcy powinni wypłacić Polsce. Gość Olejnik przekonywał o słuszności tego typu żądań.

Uważam, że ten temat trzeba postawić na stole jako temat polityczny niezależnie od tego, czy to będzie efektywne na końcu, czy nie. Z bardzo prostej przyczyny: ta sprawa nie była formalnie załatwiona po II wojnie światowej i świat nie wie, że byliśmy wtedy najbardziej zniszczonym krajem – przekonywał Jarosław Sellin.

Te wypowiedzi nie przekonywały jednak dziennikarki, której zdaniem żądania Prawa i Sprawiedliwości są wręcz absurdalne. Ku zaskoczeniu posła stwierdziła nawet, że w takim wypadku może powinniśmy oddać ziemie, które otrzymaliśmy od Niemców. W końcu poseł nie wytrzymał.

Proszę nie kłaść na stole postulatów Powiernictwa Pruskiego. Pani jest polską dziennikarką! – wykrzyczał oburzony słowami Moniki Olejnik poseł Prawa i Sprawiedliwości.

źródło: wiadomosci.gazeta.pl

Ile aut ma Beata Kempa? Kto by pomyślał! Prześwietlamy sekrety majątkowe polityków

Zobacz również