Ostre słowa Morawieckiego! Ujawnił właśnie coś co nie podoba się Europie

Ostre słowa Morawieckiego! Ujawnił właśnie coś co nie podoba się Europie Źródło:

Ostre słowa Mateusza Morawieckiego z pewnością nie spodobają się Europie. Zagęściły one właśnie atmosferę polityczną w Polsce, którą i tak od kilku dni można by ciąć nożem. 

Mateusz Morawiecki był obecny na konferencji Polityki Insight "Ryzyka i Trendy" w Warszawie. Wygłosił tam słowa, które z pewnością nie spodobają się wielu jego przeciwnikom oraz Europie. ZOBACZ TAKŻE:  Nieoczekiwana decyzja Izraela. Pilnie wysyła do Polski… Premier zarzucił wspólnocie bowiem, iż Polska nie była traktowana na równi z innymi państwami. Jakby tego było mało, ze słów Morawieckiego wysnuć można wniosek, iż odpowiedzialność za tę sytuację ponoszą w szczególności zachodnie państwa Europy.

Mocne słowa Morawieckiego

Premier zaczął od podkreślenia roli Polski w historii Europy. Postawił ją, jako wzór do naśladowania. Jego retoryka, w dobie kryzysu dyplomatycznego z Izraelem, jest bardzo znamienna. – Każde poważne państwo musi dbać o swoją historię, dbać o swoją reputację i o prawdę historyczną; polska historia, która powinna być królową pamięci świata, stała się w ostatnich 25 latach wygodnym chłopcem do bicia – powiedział premier Mateusz Morawiecki. Wypowiedziane dziś przez premiera słowa zostały odebrane jednoznacznie - jako dyskretny cios wymierzony w Europę. Nie od dziś politycy PiS oskarżają ją o niedocenianie roli Polski w historii kontynentu.

ZOBACZ TAKŻE: Stało się! Sąsiad Polski podjął OSTATECZNĄ decyzję ws. ustawy IPN Tym, co szczególnie zbulwersowało Europejskich przywódców, były słowa o "chłopcu do bicia". Mocna wypowiedź premiera odebrana została jako ofensywa.

Morawiecki tłumaczy swoje intencje

Premier w dalszej części przemówienia wyraził jak ważne jest dla niego pielęgnowanie pamięci historycznej narodu. – Zdecydowanie stoję na takim stanowisku, że każde poważne państwo musi dbać o swoją historię, dbać o swoją reputację dzisiejszą i o prawdę historyczną. Ona później, ta prawda, oznacza też większą siłę w działaniach realnych, czyli ona również oznacza większą "soft power", a w ślad za tym również większą po prostu siłę na arenie międzynarodowej - powiedział dziś Mateusz Morawiecki. Wspomniana przez premiera prawda, jak łatwo się domyślić, odnosiła się do kwestii sporu Polsko-Izraelskiego. To dodatkowy powód do złości dla europejskich polityków.
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News