Opolskie: Ogromna eksplozja. Są ranni, w tym dzieci

Opolskie: Ogromna eksplozja. Są ranni, w tym dzieci

Do prawdziwej tragedii doszło na Górze św. Anny (woj. opolskie). Podczas uroczystości patriotycznej miała miejsce niebezpieczna eksplozja, w wyniku której obrażenia odniosło kilka osób. Wśród rannych są dzieci.

Na Górze św. Anny doszło do niezwykle nieszczęśliwego wypadku. Lokalni harcerze pragnęli uczcić powstańców śląskich przy Pomniku Czynu Powstańczego. Podczas gdy drużyny zbierały się wokół pomnika, jeden z organizatorów, starszy z harcerzy dolewał do umieszczonego w pomniku znicza biopaliwa. Doszło do eksplozji, w wyniku której obrażenia odnieśli wszyscy zebrani w najbliższej okolicy. Na szczęście było to jeszcze przed rozpoczęciem uroczystości, toteż przy samym pomniku znajdowało się tylko 6 osób. Wszyscy odnieśli obrażenia, wśród rannych jest także 4. dzieci.

Opolskie: Eksplozja podczas uroczystości patriotycznej

Wypadek był trudny do przewidzenia. Doszło do niego prawdopodobnie z powodu nieodpowiednich środków ostrożności. Tylko temu, że organizatorzy do uzupełnienia paliwa oddelegowali małą grupę starszych harcerzy, zawdzięczamy tak małą liczbę ofiar. - Dzieci i młodzież były poza pomnikiem, ponieważ dopiero schodzili się, pierwsza drużyna próbowała się ustawić. W międzyczasie jedna z osób próbowała dolać cieczy, żeby ogień płonął, w tej czaszy, w której zwykle ogień płonie. To rozprysło i nastąpił wybuch - wyjaśnia komendantka Chorągwi Śląskiej ZHP Anna Peterko w rozmowie z Radiem Opole. Najdotkliwsze obrażenia odniósł 21-latek, który dolewał biopaliwa do znicza. Ma on poparzone ok. 20% ciała. Musiał zostać przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Siemianowicach Śląskich.

Ranne są także dzieci

Prócz niego obrażenia odniosło jeszcze 5 innych osób, w tym czworo dzieci. Trzy osoby zostały przewiezione karetkami pogotowia ratunkowego do szpitali w miejscowościach Strzelce Opolskie i Kędzierzyn-Koźle. Mają oparzenia rąk, głowy, a także oczu. Nie wiadomo, jak poważne są ich obrażenia. Dwie osoby miały na szczęście na tyle niewielkie rany, że na miejscu została im udzielona pomoc i nie była konieczna hospitalizacja. - Dwie osoby nie wymagały hospitalizacji, we własnym zakresie skorzystały z pomocy medycznej - podkreślił policjant z KPP Strzelce Opolskie Piotr Malczak. Sprawę wyjaśniać będzie teraz policja. Konieczne jest zbadanie przyczyn i okoliczności tragedii oraz ustalenie odpowiedzialności za to, co się zdarzyło.
Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.  WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. Gigantyczny pożar wymknął się spod kontroli. Nieoficjalne: WSZYSCY powinni opuścić miasto
  2. Co tam się dzieje?! Pożar i wybuchy w Warszawie
  3. Eksplozja bomby w restauracji! Sprawcy na wolności
Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu