18-letnia muzułmańska uczennica, która miała zostać opluta na ulicy w Lublinie podczas szkolnej wycieczki złożyła zawiadomienie do policji. Nie chodzi jednak o polskich funkcjonariuszy. Zgłoszenie otrzymała… niemiecka policja. Kobieta ma świadków i jest gotowa rozpoznać mężczyznę, który ją zaatakował.

Do zdarzenia doszło w czasie wycieczki młodzieży z berlińskiego liceum im. Teodora Heussa. Uczniowie przyjechali do Polski w ramach projektu, który pozwalał im pogłębić wiedzę na temat holokaustu i jego okoliczności. Na miejscu rzekomo zmierzyli się oni z agresją słowną i biernością policji. 18-latce napluto w twarz, przynajmniej tak wygląda jej wersja wydarzeń.

Po nagłośnieniu sprawy młodzież rzekomo musiała zmierzyć się jeszcze z pogróżkami. Z tego względu nie wyjawiono tożsamości 18-latki. Wiadomo, że uczennica w asyście Magdaleny Zagórski, tłumaczki i opiekunki, złożyła zawiadomienie na prokuraturę.

Opluta dziewczyna opisała wygląd człowieka, który ją opluł i zaznaczyła, że by go rozpoznała na zdjęciu. Rozpoznała by go też idąca obok niej koleżanka, która się temu człowiekowi dobrze przyjrzała – mówiła dla „Wirtualnej Polski” Zagórski.

Młodzież była wyzywana na ulicach Lublina w czasie wycieczki. Szczególnie obrywało się uczennicom, noszącym hidżab. Po tym, jak 18-latka miała zostać opluta, prosiła o pomoc policjantów. Funkcjonariusze pozostali jednak bierni i wyśmiali uczniów.

Postawa policjantów została uwzględniona w złożonym zawiadomieniu. Na potencjalnej rozprawie 6 uczniów może wystąpić w roli świadków. Prokuratura niemiecka będzie mogła współpracować z polską.

Młodzież, biorąca udział w projekcie, w ciągu ostatnich lat zdążyła objechać kilka innych państw – Francję, Hiszpanię i Izrael. Podczas wizyty w Polsce zwiedzili obozy m.in. w Treblince i na Majdanku.

źródło: WP Wiadomości

...

Zobacz również