Komitet Praw Dziecka ONZ wzywa do likwidacji „okien życia” w naszym kraju, gdyż ich zdaniem naruszają one prawo dziecka do tożsamości.

Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak nie zgadza się z tym stwierdzeniem.

Komitet zwraca uwagę na prawo do tożsamości, ale przypominam, że my w tym wypadku mówimy o prymacie prawa do życia – mówił rzecznik.

We wrześniu Polska przekazała sprawozdanie na temat wykonywania Konwencji o Prawach Dziecka. Dokument został złożony przed Komitetem Praw Dziecka ONZ, który zarekomendował liczne zmiany, w tym zakaz korzystania z „okien życia” przy jednoczesnym wzmocnieniu i promocji innych istniejących rozwiązań.

Komitet twierdzi, że „okna życia” są niezgodne z Konwencją, ponieważ naruszają prawa dziecka do tożsamości. Wyrażono też „głębokie zaniepokojenie brakiem regulacji i rosnącą liczbą okien życia dla niemowląt, które pozwalają na anonimowe porzucenie dziecka”.

Marek Michalak nie zgadza się na zamknięcie „okien”.

– Można zadać pytanie: gdyby nie było okien życia, to co by się stało z tymi dziećmi? Myślę, że powinniśmy tworzyć warunki do korzystania z innych rozwiązań dla rodziców chcących zrzec się praw do dziecka i edukować, ale nie możemy likwidować alternatywy, która może uratować dziecku życie – tłumaczył rzecznik.

„Okna życia” najczęściej znajdują się przy klasztorach, szpitalach i domach dziecka. Dają one możliwość anonimowego pozostawienia dziecka w bezpiecznym miejscu. Rodzice, którzy zdecydowali się zostawić dziecko w „oknie życia” nie są poszukiwani, a maluchy trafiają do adopcji. W naszym kraju istnieje kilkadziesiąt takich miejsc.

jo, źródło: rmf24.pl

Zobacz również