O co chodzi? Premier podał się do dymisji, boi się o swoje życie

O co chodzi? Premier podał się do dymisji, boi się o swoje życie Źródło: fot. wikimedia.org

W niektórych regionach naszego świata kariera polityczna nie jest tyle, co przejawem dbałości o interes kraju, ale wyrazem odwagi i heroizmu. Posłowie, prezydenci i premierzy bywają celami zamachów i spisków, przedwcześnie kończących ich życia. Ostatnio blady strach ogarną jednego z nich tak bardzo, że zrezygnował ze swojego stanowiska, które pełnił bardzo krótko.

Swoją drugą kadencję jako premier Republiki Libanu zakończył dymisją Saad Hariri. Polityk już wcześniej piastował to stanowisko w latach 2009-2011, kiedy to jego rząd rozpadł się z inicjatywy koalicyjnego Hezbollahu. Teraz pod wpływem lęku o życie i powiększającego się chaosu w kraju, Hariri zrezygnował samemu. Nie zrobił tego bezpodstawnie, bo w 2005 roku zamordowany został jego ojciec i ówczesny premier państwa, Rafik Hariri.

Winny Iran

Mocno podzielony politycznie Liban jest miejscem, w którym ścierają się interesy szyickiego Iranu i pozostałych, sunnickich państw regionu. Finansowany przez Teheran Hezbollah, co prawda uczestniczy w procesie legislacyjnym i wykonawczym Beirutu, ale nie zaprzestaje swojego wysiłku wojennego i terrorystycznego. To właśnie tę opcję polityczną Hariri oskarża o zamieszanie i niestabilną sytuację w kraju, ale także o śmierć swojego ojca i spiskowanie przeciwko jemu samemu. - Zło, które Iran rozprzestrzenia, będzie do niego wracać - stwierdził m.in. Hariri. źródło: tvn24.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News