Nie żyje legenda sportu. Zabił ją nowotwór

Nie żyje legenda sportu. Zabił ją nowotwór

Nowotwór to jedno z najbardziej koszmarnych wyobrażeń człowieka. Paskudna choroba nie wybiera - pochłania ludzi znanych i anonimowych, biednych i bogatych, chorowitych i chodzące okazy zdrowia. Śmiertelne żniwo zbiera też w gronie sportowców...

Nowotwór pokonują jedynie nieliczni szczęśliwi. Nie ma na niego lekarstwa ani cudownych wskazówek. Predyspozycje do raka najczęściej biorą się z wad genetycznych, które dziedziczymy po bliskich.

Nowotwór zabił znakomitą sportsmenkę. Holandia pogrążona w smutku

Dziś pogrążona w smutku jest sportowa Holandia. To ojczyzna panczenów, a więc miejsce, które wydało i wydaje na świat najlepszych łyżwiarzy szybkich. Serwis holenderski poinformował dziś, że po ponad rocznej walce z rakiem zmarła Paulien van Deutekom, utytułowana i ceniona w Niderlandach panczenistka. Holenderka odeszła 2 stycznia. Za miesiąc skończyłaby ledwie 38 rok życia. W sportowej odsłonie "Super Expressu" czytamy, że od kilku lat była już na sportowej emeryturze. Latem ubiegłego roku zachorowała na raka płuc. Nowotwór nie ustępował pochłaniając zdrowie i życiową energię byłej sportsmenki. Kobieta osierociła męża i małą córeczkę. Jej śmierć przyszła o wiele za wcześnie. Największe sukcesy na torze łyżwiarskim osiągała przed dekadą. Apogeum osiągnięć przypadło na 2008 rok, kiedy to van Deutekom zdobyła dwa razy mistrzostwa świata - indywidualnie i w drużynie. Dołożyła na tej samej imprezie dwa "srebra" na dystansach 1500 i 3000 metrów. Łącznie w mistrzostwach świata zdobyła pięć krążków, z czego aż cztery na wspomnianych, sprzed 10 lat. W kraju obfitujących w łyżwiarskie talenty nie udało się jej utrzymać na szczycie przez dłuższy czas. Nie miała w swoim dorobku medalu igrzysk olimpijskich. Mogła pochwalić się jednym zwycięstwem w zawodach Pucharu Świata, przed własną publiką wygrała w na stadionie w Heerenveen. Sportsmenkę żegnają bliscy i koledzy sportowcy. DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ: - Jestem z ciebie dumna. Walczyłaś z całych sił w niesprawiedliwej i okrutnej bitwie, której nie miałaś szans wygrać. Nasza przyjaźń była wyjątkowa - pożegnała zmarłą łyżwiarkę Ireen Wust, koleżanka z holenderskiej reprezentacji, mistrzynię olimpijską z Turynu (2006), Vancouver (2010), Soczi (2014) i Pjongczangu (2018).



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Nigdy byście się nie domyślili! Wiek Barbary Kurdej-Szatan to totalne zaskoczenie
  2. Znaki zodiaku ws. miejsce zamieszkania. Gdzie powinieneś mieszkać?
  3. Amerykański rząd przeprasza Polaków z nowotworami! Będą milionowe odszkodowania
  4. Niewiarygodne. Ta informacja o wielkiej gwieździe TVN to gigantyczne zaskoczenie!
  5. Służba Ochrony Państwa nie zdała egzaminu? Ten film tego dowodzi
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News