Chora kobieta napisała rozdzierający serce list. Adresatem jest Minister Zdrowia

Chora kobieta napisała rozdzierający serce list. Adresatem jest Minister Zdrowia Źródło: Instagram/AnnaPuslecka

Kobieta chorująca na nowotwór napisała list otwarty do Ministra Zdrowia. Zwróciła się do niego w imieniu wszystkich innych kobiet, chorujących na raka piersi. Jej tekst pokazuje, jak trudną sytuację w Polsce, mają osoby chorujące na raka.

Nowotwór sprawił, że znana celebrytka postanowiła zwrócić uwagę Ministra Zdrowia na bardzo ważną kwestię. Kobieta chorująca na raka piersi to znana dziennikarka modowa i lifestyle'owa, Anna Puślecka. Z powodu trudności w leczeniu nowotworu w Polsce musiała przenieść się do Szwajcarii, gdzie kontynuuje leczenie. Swoje rozgoryczenie polskim systemem wyrażała już wcześniej, gdzie w ostrych słowach wypowiedziała się o polskich lekarzach.

- Wstydzę się [...] za lekarzy, którzy traktują te pacjentki "z buta" [...] wstydzę się za ministerstwo zdrowia, które nie dopuszcza do refundacji leku, który w innych krajach jest za darmo - pisała Puślecka na Instagramie. Teraz napisała o tym, co przeżywa bezpośrednio do Ministra Zdrowia w liście otwartym.

Kobieta z rozgoryczeniem o sytuacji Polek chorujących na nowotwór

Wiadomość dziennikarki zaczyna się od opisu jej sytuacji. Kobieta opowiedziała, jak przez wiele lat pracowała, płaciła ZUS i dbała o siebie. Jak zaznacza, jest jeszcze młoda i nadal chciałaby tak żyć. Wszystko zmieniło się jednak po wykryciu u niej bardzo rzadko spotykanego hormonozależnego raka piersi. Ponieważ ten typ nowotworu nie pokazuje się mammografii został u niej wykryty w zaawansowanym stadium.

- Obecnie czuję się bardzo dobrze, na 100% moich możliwości (to pokazuje też, jak podstępna jest ta choroba), pracuję i jestem w trakcie leczenia hormonalnego. Jedyną nadzieją na życie jest dla mnie nowoczesny, antynowotworowy lek RYBOCYKLIB. Lek ten w Polsce nie jest refundowany. Zapewne Pan wie, że rybocyklib jest refundowany w CAŁEJ UNII - relacjonowała Puślecka na Instagramie. To właśnie refundacja leku, była powodem, dla którego Anna Puślecka wyniosła się do Szwajcarii.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Panie Ministrze, czy zdaje sobie Pan sprawę, że nie podejmując decyzji o refundacji leku, odbiera Pan mnie i tysiącom Polek, matek, córek, żon, partnerek, szansę na życie! Jak się Pan z tym czuje? Może Pan spać w nocy, Panie Ministrze? Odbiera nam Pan szansę na pracę, cieszenie się rodziną i wychowywanie dzieci. Rybocyklib przedłuża życie, ale miesięczna kuracja rybocyklibem kosztuje 12 tys. złotych, a roczna to aż 144 tys. złotych! Panie Ministrze, nie stać ani mnie, ani tysięcy Polek na tak drogie leczenie - kontynuowała dziennikarka.

Dzisiaj grzeje 1. Krzysztof Krawczyk przyjął ostatnie namaszczenie. Szczere wyznanie o śmierci
2. Dowód osobisty. Nowe rozwiązanie nie pozwoli Ci zapomnieć o konieczności jego wymiany

Anna Puślecka ma nadzieję, że jej apel z prośbą o przemyślenie refundacji ważnego leku spotka się z pozytywnym odbiorem. Refundacja sprawiłaby, że leczenie kobiet w podobnej sytuacji byłoby o wiele łatwiejsze, a one nadal mogłyby się cieszyć życiem. Niestety, niewiele z nich może przenieść się na stałe do innego kraju, gdzie medykament jest darmowy.

  1. Matka z przerażeniem patrzyła, jak KSIĄDZ uderza niemowlakiem o chrzcielnicę. To był chrzest jak z horroru
  2. Znaki zodiaku najlepszych kobiet. Faceci szaleją na ich punkcie. To najlepsze żony i kochanki
  3. Nareszcie! Agnieszka Kaczorowska wyjawiła najbardziej skrywaną tajemnicę. Poznaliśmy imię jej córki
  4. 6-miesięcznie dziecko zmarło, mama zapadła w śpiączce. Dramat w warszawskim parku w końcu doczeka się rozstrzygnięcia
  5. Nie żyje reprezentant kraju, uczestnik mistrzostw świata. Media przekazały wiadomości o nagłej śmierci piłkarza

Źródło: Instagram

Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu