Zatrzymano matkę martwego noworodka. W jej domu znaleziono coś bardziej makabrycznego

Zatrzymano matkę martwego noworodka. W jej domu znaleziono coś bardziej makabrycznego Źródło: Fot. Wikipedia

Noworodek nie jest w stanie sam się obronić. Jeśli ktoś nie zrobi tego za niego, to dziecko z góry skazane jest na śmierć. Kolejna smutna historia miała miejsce w Kielcach, gdzie pracownicy sortowni śmierci natknęli się na makabryczny widok. Nie zapomną tego nigdy.

Noworodek z Kielc nie miał szczęścia. Urodził się w rodzinie, w której nie był chcianym dzieckiem. Jego matka postanowiła wyrzucić go do kontenera z używanymi rzeczami, który powędrował do jednej z firm recyklingowych. Malutka dziewczynka przyjechała tam w plastikowej torbie, razem z bezużytecznymi już ubraniami.

Noworodek urodził się żywy. Zmarł w trakcie transportu do sortowni śmieci

W sobotni poranek, 20 listopada, w sortowni w Kielcach rozegrały się makabryczne sceny. Pracownicy znaleźli podejrzane zawiniątko, które okazało się być zwłokami maleńkiego dziecka. Nie zastanawiając się długo zadzwonili po policję, która w trybie natychmiastowym zainterweniowała. Dziewczynka została zabrana, a 3 dni później została przeprowadzona sekcja zwłok. Jak wykazały badania patomorfologów, dziecko nie urodziło się martwe. Miało się bardzo dobrze, aż do momentu w którym ktoś zadecydował o jego śmierci w męczarniach. Nie wiadomo, w którym dokładnie momencie dziecko zmarło. Wiadomo jedne - nie była to lekka i szybka śmierć. Planowane jest przeprowadzanie kolejnych badań, które pozwolą na ustalenie przyczyny oraz momentu śmierci. Aby tak się stało, potrzebne są jednak długie tygodnie. Póki co zostają tylko spekulacje i przypuszczenia. W sprawie głos zabrał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach, prokurator Daniel Prokopowicz: - Potwierdziły się wstępne ustalenia, że dziecko - dziewczynka - urodziła się żywa. Co do przyczyny śmierci i czasu biegły nie był w stanie się wypowiedzieć. Potrzebne są dodatkowe badania i czas na zapoznanie się z materiałami z akt sprawy a to może potrwać do kilku tygodni - zdradził kulisy sprawy.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Było też drugie dziecko. Matka nie przyznaje się do morderstwa

Śledczym udało się odnaleźć matkę zamordowanego dziecka. Co zaskakujące, wcale nie mieszkała ona w Kielcach, a... w Niemczech. To właśnie stamtąd przywędrowała zaskakująca paczka. Niemieccy śledczy z pomocą psa tropiącego natrafili na mieszkanie, z którego najprawdopodobniej pochodziło dziecko. Po wstępnym zbadaniu terenu, funkcjonariusze doznali prawdziwego szoku. Było tam drugie dziecko. Noworodek odnaleziony w Kielcach nie był jedynym zabitym dzieckiem. W mieszkaniu kobiety znaleziono jeszcze jedno zawiniątko. Było ono owinięte prześcieradłem i włożone do plastikowej torby. Matka nie przyznaje się, aby miała cokolwiek wspólnego z dzieckiem z Kielc. Sprawa jest w toku.



  1. Tłumy wyjdą na ulice! PiS zabierze Polakom KEBABY, będą kosztować fortunę
  2. Świąteczny horoskop zwali Was z nóg. Jeden znak powinien bardzo uważać w Wigilię
  3. W mediach było o tym cicho. Kwaśniewska i plejada polskich artystów pogrążeni w smutku
  4. Wyciekła cała prawda nt. uczestniczek Rolnik szuka żony. Tego nie widzieliście w programie!
  5. Znaki zodiaku zdradzają, jak dobry jesteś w łóżku! Będziecie w szoku
Następny artykuł