500 plus to najważniejszy program socjalny rządu Prawa i Sprawiedliwości. Kosztujące dziesiątki miliardów złotych przedsięwzięcie trzyma przy partii elektorat i podnosi słupki w sondażach. Niedawno pojawił się też pomysł poniesienia świadczenia.

1 kwietnia 2016 roku w Polsce ruszył Program Rodzina 500 plus, którego beneficjentami są decydujące się na posiadanie więcej niż jednego dziecka rodziny (w przypadku rodzin o przychodzie mniejszym niż 800 złotych na osobę świadczenie przyznawane jest także na pierwsze dziecko). Jego koszty w roku 2018 wyniosą aż 24,5 miliarda, ale władze zapewniają, że budżet państwa stać na taki wydatek.

Trudno się dziwić, przez ponad 2 lata program przyniósł PiS ogromne korzyści. Wzrosło poparcie, a ogromny sukces propagandowy jest powodem do dumy Jarosława Kaczyńskiego.

Jak jednak zareagowali obywatele na pomysł podniesienia świadczenia o kolejne 500 złotych? Mamy odpowiedź.

Zamiast 500 plus 1000 plus?

Temat 1000 złotych dla najlepiej rozrastających się rodzin rzucił poseł PiS Janusz Szewczak, twierdząc, że najważniejsza jest pomoc polskim rodzinom. Plotki o planach rządu w tym kierunku zdementował jednak wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Bartosz Marczuk.

„Rzeczpospolita” zdecydowała się przy tej okazji sprawdzić nastroje społeczne w stosunku do podniesienia 500 plus, a wyniki jej badań są bardzo ciekawe. Okazuje się, że Zjednoczona Prawica strzeliłaby sobie w stopę, gdyby zastąpiła obecne świadczenie o 100 proc. większym.

Z grupy 800 badanych aż 67 proc. nie zgadza się z ideą. Popierałoby ją natomiast jedynie 21 proc., a aż 11 proc. nie może się zdecydować. Ciekawe jest także to, że aż 70 proc. przeciwnych stanowią mężczyźni, 73 proc. osoby powyżej 50 roku życia, a 69 proc. posiadający wykształcenie wyższe.

Ile kosztuje 500 plus?

Program kosztuje niemal 25 miliardów złotych, a jak zapowiedziała odpowiedzialna za niego Elżbieta Rafalska, ma być pokryty całkowicie ze środków państwa polskiego. Korzystanie z pomocy unijnej mogłoby jej zdaniem zagrozić wyłączności kontroli nad nim, którą ma obecnie Prawo i Sprawiedliwość.

– Opowiadam się, żeby ten nasz rządowy program był tak jak do tej pory, finansowany ze środków krajowych, bo wtedy samodzielnie decydujemy o jego kształcie – powiedziała w rozmowie z PAP.

Program napotyka jednak na poważne problemy, związane m.in. z inflacją. Rosnące ceny zaniżają wartość pieniądza, a świadczenie wcale nie jest podnoszone o wynikające z niej straty. Być może dlatego właśnie u posła Szewczaka pojawił się pomysł na dodanie do niego kolejnych 500 złotych. Wydatek rzędu 50 miliardów nie mieści chyba jednak nawet w głowach rozrzutnych ministrów PiS.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wstyd, kompromitacja, żenada. Koszmarne zachowanie Dudy
  2. Nie żyje słynny laureat Nagrody Nobla
  3. To dlatego nie przyszedł na pogrzeb?! Kora upokorzyła Terleckiego

Wiedziałeś, że te marki nie są już polskie?!

Znani, którzy zachorowali na Alzheimera [ZDJĘCIA]

Pobierasz świadczenie 500 plus?

Loading ... Loading ...

Zobacz również