Niewiarygodne gapiostwo Polaka! Przez to przegrał na Igrzyskach

Niewiarygodne gapiostwo Polaka! Przez to przegrał na Igrzyskach Źródło: fot. Flickr

XXIII Zimowe Igrzyska Olimpijskie zaczęły się dla Polaków dramatycznie. Najpierw nie powiodło się Justynie Kowalczyk, a teraz bez żadnego medalu zostali skoczkowie narciarscy. Nie tylko im się nie powiodło. Niewiarygodne gapiostwo Polaka spowodowało, że przegrał on na Igrzyskach.

To jest niełatwy początek sportowej rywalizacji dla polskich sportowców. Doniesienia z Pjongczangu są niepokojące. ZOBACZ TAKŻE: Cudem uniknął śmierci w katastrofie pod Moskwą. Uratował go przypadek

Trudne początki Olimpiady

Najpierw gruchnęła wieść o grypie żołądkowej, która szaleje w wiosce olimpijskiej. Potem 17 miejsce zajęła Justyna Kowalczyk, a teraz nasi skoczkowie narciarscy pozostali bez medalu. Jedni winą obarczają pogodę, inni panujące na igrzyskach warunki, a jeszcze inni źle oceniających sportowców sędziów. ZOBACZ TAKŻE: SZOK! Nie uwierzycie ile emerytury dostają nasi Olimpijczycy

Saneczkarz zapomniał o podstawach

Jednak to, co zrobił polski saneczkarz, Mateusz Sochowicz, trzeciego dnia igrzysk w Pjongczangu, nie mieści się w głowie. Tym razem nie zawinił nikt, poza nim samym. Debiutujący na tej imprezie zawodnik tuż przed startem... zgubił maskę! Bez niej musiał zjechać z zawrotną prędkością po torze lodowym. To było nie tylko bardzo nieprzyjemne, ale również niebezpieczne. Przez własne gapiostwo, Sochowicz pozbawił się szans na zdobycie medalu olimpijskiego. Został sklasyfikowany dopiero na 27. pozycji. ZOBACZ TAKŻE: Wszyscy chcą to wiedzieć. Ile pieniędzy za medal dostają Olimpijczycy?

Mateusz Sochowicz zgubiony przez gapiostwo

- Zgubiłem gdzieś maskę chroniącą twarz i dopiero na starcie zauważyłem, że jej nie mam. Na reakcję było za późno i tor pokonałem na wyczucie, na ślepo. Jak się jedzie 130 km/h i nic nie widzi, to trochę jest stres, ale jakoś się udało. Dotarłem na dół cały i zdrowy, więc jestem zadowolony. Kilka błędów popełniłem, jednak w tych warunkach to uważam, że i tak wyszło całkiem nieźle - tak skomentował to sam olimpijczyk. - Nie ukrywam, że oczekiwałem od siebie znacznie więcej. Zarówno dzisiejsze wydarzenie, jak i popełnione już w pierwszym ślizgu poważne błędy były dla mnie solidną lekcją pokory. Wierzę, że zaprocentuje to w kolejnych latach - skomentował swój przypadek Mateusz Sochowicz. Źródło: tvn24.pl Następny artykuł