Polacy go uwielbiali. Nie żyje Jan Kowalczyk

Polacy go uwielbiali. Nie żyje Jan Kowalczyk Źródło: .

Nie żyje Jan Kowalczyk. Wielu Polaków, którzy pamiętają jego sukcesy, uroniło łzę. Niesamowicie zasłużył się dla naszego kraju, był na ustach wszystkich.

Nie żyje niesamowity, doceniany i przebojowy Jan Kowalczyk. Wiele osób nie może uwierzyć, że akurat teraz nadszedł jego czas. Jego osiągnięcia nigdy nie zostaną zapomniane. Zrobił coś, co przez lata nie udało się nikomu innemu.

Nie żyje Jan Kowalczyk. Choroba przeważyła jego losy

Media obiegła smutna wiadomość o śmierci Jana Kowalczyka. Zmarł po długiej chorobie w wieku 78 lat. W historii sportu zasłużył się tym, że był niekwestionowanym mistrzem w jeździectwie. Był srebrnym oraz złotym medalistą Igrzysk Olimpijskich z 1980 roku, które odbywały się w Moskwie. Jako pierwsza i ostatnia osoba w historii zdobył złoty medal dla Polski w tej dyscyplinie.

Jan Kowalczyk był również starszym chorążym sztabowym w stanie spoczynku Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej. Został również wielokrotnie odznaczony. Przyjął Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, Złoty i Srebrny Krzyż Zasługi, a także trzykrotnie otrzymał Złoty Medal za Wybitne Osiągnięcia Sportowe.

Konie były jego pasją już od dziecka. Marzył o sukcesie na olimpiadzie

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Jan Kowalczyk miał dobry kontakt z końmi już od dziecka. Szło mu tak dobrze, że już jako 12-latek ujeżdżał sportowe rumaki. Docenił go klub LZS Drogomyśl i jako 15-latek zaczął odnosić pierwsze zwycięstwa. Ostatecznie 17 razy ogłoszono go mistrzem Polski i 3 razy przyjął tytuł wicemistrza. Jazdę konną przerwał w 1960 roku, aby pracować w kopalni i potem służyć w wojsku. Potem wrócił do upragnionego sportu, marząc o występie na Igrzyskach Olimpijskich. 

Dzisiaj grzeje: 1. Polacy dostają pilne smsy, Ty też? Nie wolno go ignorować, oznacza ogromne niebezpieczeństwo
2. Mąż Ilony Felicjańskiej upokorzył ją. Opublikował w sieci jej nagie zdjęcia

Sportowiec aż 3 razy występował na olimpiadzie. Dwukrotnie mu się nie poszczęściło, a w 1968 roku koń już na wybiegu odmówił skakania przez najłatwiejsze przeszkody. 4 lata później jego inny wyszkolony koń padł na serce. Złoty medal w 1980 roku był prawdziwym cudem - Jan Kowalczyk kilka tygodni przed wyjazdem do Moskwy spadł tak niefortunnie, że złamał obojczyk, a jego konkursowy koń znów odmawiał posłuszeństwa. Chociaż podczas startu na igrzyskach popełnił 2 błędy, to narzucił konkurencji tak szybkie tempo, że nie mieli z nim szans. W ostatecznym rozrachunku to właśnie Janowi Kowalczykowi przypadło złoto. Do końca swojego życia służył radami pasjonatom jazdy konnej i chętnie spotykał się z fanami.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Organizm człowieka nie może obyć się bez wody. Niedobór życiodajnego płynu może mieć groźne konsekwencje
  2. Zawody z udziałem Polaków odwołane. Wszystko przez zagrożenie koronawirusem
  3. Polacy go uwielbiali. Nie żyje Jan Kowalczyk
  4. Mało kto wie, co łączy Karola Strasburgera i Krzysztofa Ibisza. Wolą o tym nie mówić
  5. Oficjalne: można dostać od państwa nawet 600 złotych, trzeba spełniać jeden warunek. Sprawdź, czy go spełniasz
  6. Kiwi jest najzdrowszym owocem świata. Zjesz 1 dziennie i zauważysz 9 piorunujących zmian w organizmie

Źródło: Magazyn Sportowiec

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News