Nie żyje wielka Polka
Pixabay.com ScorpionD
Irmina Jach - 12 Listopada 2020

Nagłe, niewyobrażalnie smutne wiadomości. Nie żyje zasłużona Polka, odeszła na wieczną służbę

Nie żyje wielka Polka, której bohaterstwo zapisało się na kartach polskiej historii. Media obiegły niewyobrażalnie smutne wiadomości na temat jej śmierci. Trudno uwierzyć, że odeszła na wieczną służbę. To nieodżałowana strata dla całego narodu. Niech spoczywa w spokoju. Składamy kondolencje.

Nie żyje zasłużona Polka, która już jako dziecko włączała się w walki niepodległościowe. Dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej wraz z bliskimi bohaterki, poinformowali w czwartek o jej śmierci. Rodzinie, przyjaciołom oraz towarzyszom broni przekazujemy wyrazy współczucia.

Zacznie się już dziś o 14:00, służby z całego kraju w pełnej gotowości. Sytuacja jest poważnaZacznie się już dziś o 14:00, służby z całego kraju w pełnej gotowości. Sytuacja jest poważnaCzytaj dalej

Nie żyje bohaterka wojenna, Lidia Markiewicz-Ziental

- Wraz z pogrążoną w smutku rodziną informujemy, że na wieczną służbę odeszła major w stanie spoczynku, Lidia Markiewicz-Ziental pseudonim "Lidka". Była sanitariuszką, najmłodszym żołnierzem batalionu Armii Krajowej "Zośka" - poinformowano w komunikacie przesłanym PAP przez Dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej.

- Lidka na zawsze pozostanie dla nas wzorem żołnierza obywatela. Cześć jej pamięci! - dodano.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Tajemnicze zaginięcia dzieci na Śląsku. Policja jest bezradna, nie ma żadnych śladówTajemnicze zaginięcia dzieci na Śląsku. Policja jest bezradna, nie ma żadnych śladówCzytaj dalej

Lidia Markiewicz-Ziental urodziła się 17 grudnia 1929 roku w Warszawie. Jej ojciec, Eugeniusz brał udział w wojnie z bolszewikami w 1920 roku. Walczył w brygadzie pod dowództwem generała Hallera. Powrócił do stolicy po walce pod Lidą, podczas której został ciężko ranny. Wtedy to został powołany przez prezydenta Stefana Starzyńskiego do Straży Obywatelskiej, mającej na celu zaprowadzenie porządku i ładu w czasie nalotów, w czasie inwazji niemieckiej.

Jej matka, Stanisława Markiewicz, brała udział w akcjach organizowanych przez Radę Główną Opiekuńczą na rzecz żołnierzy przebywających w niewoli. Dzięki niej oficerowie, którzy przebywali w stalagach i oflagach, nie mogąc liczyć na pomoc bliskich, otrzymywali paczki pomocowe. By pozyskiwać dary, współpracowała z Polskim Czerwonym Krzyżem. Nic dziwnego, że bohaterka, mając takie wzorce, postanowiła włączyć się w walkę o niepodległość ojczyzny.

Lidia Markiewicz-Ziental, przed wybuchem wojny, ukończyła trzy klasy szkoły powszechnej, prowadzonej przez siostry szarytki, w Warszawie przy ulicy Nowolipki, koło kościoła Karola Boromeusza. Już w pierwszych dniach walk w jej rodzinny dom uderzyło kilka bomb zapalających. Mimo to cały okres wojenny spędziła u boku rodziców, przy ulicy Nowolipki 90 w Warszawie. Mimo trudności udało jej się skończyć sześć klas szkoły powszechnej.

Naukę kontynuowała w Gimnazjum imienia Anieli Hoene-Przesmyckiej. Od najmłodszych lat była wychowywana w duchu patriotycznym. W 1942 roku przeszła szkolenie sanitarne. Następnie przygotowywała się do akcji małego sabotażu. Do bezpośredniej walki stanęła 1 sierpnia 1944 roku. Dwa lata wcześniej wstąpiła do konspiracji. Walczyła w szeregach batalionu "Zośka". Otrzymała przydział do patrolu sanitarnego II plutonu 3. kompanii "Giewonta". Miała niespełna 15 lat.

Dzisiaj grzeje:

1. Do późnych godzin tłumy stały i skandowały pod kurią. Domagały się sprawiedliwości, chodzi o kardynała Dziwisza

2. Nieoficjalnie: premier jeszcze dziś ma ogłosić decyzję w sprawie lockdownu. Polki i Polacy wstrzymali oddechy, decyzja wpłynie na życie wszystkich rodzin i nie tylko

3. Lech Wałęsa przekazał smutną wiadomość. Współczujemy

"Lidka" brała udział we wszystkich akcjach podejmowanych przez kompanię, między innymi w ciężkich walkach na Woli oraz w natarciu na obóz koncentracyjny Gęsiówka, gdzie pomagała w wyzwoleniu około 350 Żydów z różnych krajów Europy. Jako jedna z nielicznych przeszła cały szlak bojowy zgrupowania "Radosław". We wrześniu 1944 roku dwukrotnie poniosła rany podczas walk na Górnym Czerniakowie.

Bohaterka, która nie żyje, dwukrotnie została odznaczona Krzyżem Walecznych. W wywiadach wspominała, że udział w powstaniu był czynem, na który bez wahania zdecydowałaby się po raz drugi. Wydarzenia z 1944 roku odgrywały niezwykle istotną rolę w jej życiu. Zapytana o najlepsze wspomnienie, odpowiedziała:

- Najlepsze jest, kiedy zostałam przyjęta do batalionu. To było najwspanialsze. Kiedyś mnie ktoś w telewizji zapytał: "Co by było, gdyby było jeszcze raz powstanie?". Na pewno bym do powstania przystąpiła jednym tchem, bo byliśmy dumni z tego, że jesteśmy, że bierzemy udział w powstaniu. A poza tym liczyliśmy na to, że Warszawa będzie rzeczywiście wolna - mówiła.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Beagle bez przerwy wąchał nos właścicielki. Dopiero gdy lekarz przekazał druzgocącą diagnozę, zrozumiała, że próbował ją ostrzec
  2. Narzeczona Artura Szpilki nago w kąpieli. Pluska się w pianie, ale ta niewiele zasłania (FOTO)
  3. Wykryto nieprawidłowości w intratnym interesie Tadeusza Rydzyka, w akcji prokuratura. Reakcja służb jest zaskakująca
  4. Dziś wszedł w życie nowy zakaz obowiązujący wszystkich Polaków. Fatalne wiadomości, należy wiedzieć
  5. Grób legendy TVP doszczętnie zniszczony, trudno znaleźć go na cmentarzu. Bardzo przykry widok
  6. PS5 jeszcze nie miało oficjalnej polskiej premiery, a na rynku wtórnym jej ceny szybują. Trzeba wydać kosmiczne pieniądze
  7. Jak przetrwać w związku na kwarantannie? Według psycholog złoty środek jest prostszy niż myślisz
Tajemnicza śmierć uwielbianego aktora. Bardzo przykre jak zginął Dionizy ze Tajemnicza śmierć uwielbianego aktora. Bardzo przykre jak zginął Dionizy ze "Złotopolskich"Czytaj dalej

Źródło: 1944.pl/Onet

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News