19-tonowa ciężarówka, którą prowadził islamski terrorysta urodzony w Tunezji, mogła rozjechać jeszcze więcej osób, gdyby nie odważna akcja muzułmanina z Egiptu, który pomógł policjantom powstrzymać zamachowca. 

Kilka dni temu Nicea spłynęła krwią Francuzów i turystów, którzy odwiedzili miasto podczas obchodów narodowego Dnia Bastylii. Wesołe święto zostało przerwane przez 31-letniego Tunezyjczyka, który wbił się w tłum 19-tonową ciężarówką i zmasakrował 84 osoby. Mało tego, do szpitala trafiło ponad 100 osób. Część z nich nigdy nie wróci do pełnej sprawności.

Ofiar byłoby więcej gdyby nie egipski muzułmanin, Nadir asz-Szafi’i. Mężczyzna wybrał się na obchody, by się zabawić. Początkowo myślał, że ciężarówka wjechała w tłum przypadkowo. Krzyczał do kierowcy informując, że pod kołami znajdują się ludzie. Gdy jednak zobaczył, że Tunezyjczyk wyciągnął pistolet, zdołał wedrzeć się do kabiny i spróbował na własną rękę powstrzymać napastnika.

Nie udało mu się rozbroić terrorysty i został ranny. Jednakże, w ten sposób ułatwił działanie funkcjonariuszom policji, którzy otoczyli i ostrzelali ciężarówkę. Policjanci potwierdzili, że dzięki bohaterskiej akcji muzułmanina z Egiptu, udało im się znacznie wcześniej zatrzymać terrorystę i uniknąć większej liczby ofiar.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

...

Zobacz również