Newsweek: "Dzięki Rydzykowi i PiS pedofile w Kościele są bezkarni"

Newsweek: "Dzięki Rydzykowi i PiS pedofile w Kościele są bezkarni"

Rydzyk ponownie znalazł się na celowniku. Cezary Michalski z tygodnika "Newsweek" postawił bardzo poważny zarzut wobec jednego z najsłynniejszych polskich duchownych. Dziennikarz zasugerował, że pedofilia w Kościele pozostaje bezkarna między innymi za sprawą działań wspólnych zakonnika i partii rządzącej.

Rydzyk, zakonnik z Torunia znany jest przede wszystkim ze stworzonych przez siebie projektów medialnych, takich jak Radio Maryja, Telewizja Trwam i "Nasz Dziennik". Jest także założycielem fundacji Lux Veritatis, która jest formalnym właścicielem wspomnianych mediów. Ojciec Rydzyk założył także Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej, której do dziś jest honorowym rektorem. Jednak to nie sprawa projektów biznesowych redemptorysty oburza dziennikarza "Newsweeka". To raczej komitywa zakonnika z partią rządzącą.

Rydzyk wraz z PiS pomaga ukrywać pedofilów?

Michalski podkreśla, że sojusz, jaki zawiązał o. Tadeusz Rydzyk z Prawem i Sprawiedliwością grozi poważnymi konsekwencjami w polskim Kościele. Jak jedno ma wpływać na drugie? Zdaniem dziennikarza "Newsweeka" współpraca partii rządzącej i redemptorysty z Torunia wywołuje przekonanie w polskich biskupach, że są potężni i nie grożą im żadne konsekwencje prawne. Co za tym idzie, kontynuuje redaktor Michalski, w Polsce z problemem pedofilii w Kościele się nie walczy. - Mimo powracających wątpliwości, czy Franciszek walczy z pedofilią w Kościele powszechnym wystarczająco skutecznie, zarówno on, jak i biskupi w Europie Zachodniej, Ameryce, Kanadzie i Australii zrobili w sprawie pedofilii nieporównanie więcej, niż kiedykolwiek zrobiono w Kościele polskim - podkreśla dziennikarz.

Księża, zamiast przeprosić, walczą

Dalej zaś autor artykułu twierdzi, że tym samym czujący się bezpiecznie duchowni w Polsce, zamiast za grzechy pedofilii przeprosić - jak papież Franciszek - prędzej dopuszczają się agresji. Przykładem tego ma być sytuacja z akcją "Baby shoes remember". Akcja polegała na tym, że na ogrodzeniach Kościołów wieszane były dziecięce buciki. Miały one symbolizować liczne ofiary księżowskiej pedofilii. W Szczecinie, gdzie także przeprowadzono akcję, doszło do przykrych wydarzeń. Pod kościołem zebrało się ok. 20 osób, by zademonstrować swoją pamięć o ofiarach pedofilii. Administrujący kościołem proboszcz wyszedł do demonstrantów. Zamiast jednak z nimi porozmawiać, wdał się w przepychanki z dziennikarzami. Wytrącił mikrofon reporterce TVN24, zaś jeden z obsługujących kościół mężczyzn zaczął obcinać powieszone na ogrodzeniu buciki.

Skąd temat pedofilii w Kościele?

Sprawa przestępstw seksualnych w Kościele powróciła ponownie po wielu latach ciszy na ten temat. Ów powrót wynika z tego, że w amerykańskim stanie Pensylwania wyszedł na jaw nowy skandal pedofilski, którego sprawcą miał być niezwykle wysoko postawiony człowiek, bo kardynał. Na dodatek pojawiły się oskarżenia wobec samego papieża Franciszka, jakoby o skandalu miał wiedzieć od 2013 roku, a sam go tuszował. Głowa Kościoła katolickiego nie odniosła się do tych zarzutów. W Polsce dotąd nie miały miejsca tak wielkie skandale z udziałem wysoko postawionych kapłanów. Większość skandali pedofilskich w Polsce dotyczy księży, rzadziej biskupów. Najgłośniejszy dotyczył abp Juliusza Paetza. Obecnie kapłan jest odsunięty od życia publicznego polskiego Kościoła, jednak formalnie nigdy nie wytoczono mu sprawy i nie udowodniono mu zarzutów. Jeśli jednak red. Michalski ma rację, może to oznaczać, że w Polsce znacznie więcej przypadków pedofilii jest po prostu tuszowanych. Na dodatek uważa on, że współudział w tym ma o. Rydzyk i partia rządząca.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Zawieszony w PiS poseł skandalista wraca do partii z hukiem! Ręce opadają
  2. Dramat Tadeusza Rydzyka. Żyje od pierwszego do pierwszego
  3. Rydzyk znowu żebrze o pieniądze! Polacy nie mogą uwierzyć, co za tupet
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News