Napięta sytuacja w Korei Południowej. Faworyt wyborów prezydenckich współpracował z wrogiem kraju

Napięta sytuacja w Korei Południowej. Faworyt wyborów prezydenckich współpracował z wrogiem kraju Źródło: fot. max pixel

Mun Dzae In, który obecnie prowadzi w sondażach przedwyborczych w Korei Południowej, jest w bardzo trudnej sytuacji. Został bowiem oskarżony o to, że w 2007 roku miał współpracować z... Koreą Północną. Takiego obrotu sprawy nikt się nie spodziewał, więc nie wiadomo jak wpłynie na oficjalne wyniki wyborów.

Ujawnienie notatki sprzed dziesięciu lat może być przełomowym wydarzeniem w historii kampanii prezydenckiej faworyta. Odtajnił ją były minister spraw zagranicznych Korei, Song Min Sun, który sprawował swoje stanowisko, gdy krajem rządził Ro Mu Hiun. Miało wtedy dojść do konsultacji polityków Korei Północnej oraz Południowej, do których należał In, w sprawie głosowania nad rezolucją ONZ dotyczącą nieprzestrzegania praw człowieka przez pierwsze z państw. Obecny kandydat pełnił wtedy funkcję szefa gabinetu prezydenta. Wypiera się jednak, aby miał w jakiejkolwiek sprawie dogadywać się z Koreą Północną i zrzuca winę na Suna, z którego inicjatywy mogły być prowadzone rozmowy. Chociaż w ostatnim czasie notowania Ina nieco wzrosły, rozpętał burzę słowami, w których stwierdził, że kraj z północy "nie jest największym wrogiem państwa". Jednocześnie zaznaczył, że wszystkie krytyczne wobec niego słowa, to pomówienia. Wybory odbędą się już 9 maja.

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News