Echa ataku w Monachium wciąż brzmią. 57-latek, który nagrywał napastnika strzelającego do przechodniów i próbował zatrzymać go rzucając w niego butelką, usłyszał dzisiaj zarzuty.

Podczas gdy na ulicach Monachium 18-latek z karabinem strzelał do bezbronnych ludzi, pan Salbey siedział na balkonie i filmował całe wydarzenie. Oprócz tego starał się powstrzymać go poprzez rzucenie butelką oraz próby nawiązania dialogu.

Gdy zagrożenie zostało zneutralizowane, a media poszukiwały materiałów odnośnie ataku, Salbey z własnej woli zgłosił się do nich i udzielał wywiadów. Mówił w nich, że gdyby miał broń to zapewne by go zastrzelił.

Niedługo później został oskarżony o zniesławienie martwego zabójcy, potwierdza to Münchner Zeitung oraz przedstawiciel prokuratury w Monachium Florian Weinzierl. Tożsamość osoby pozywającej jest nieaznana. Prokurator twierdzi, że napastnik został obrażony po tragicznych wydarzeniach i nie miało to wpływu na przebieg wydarzeń.

Pan Salbey został pozwany o obrazę zmarłego, jednak przez wzgląd na okoliczności sprawa sądowa może być szybko zakończona.

fot. wikipedia.org
fot. wikipedia.org

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

wk

...

Zobacz również