Do niecodziennej sytuacji doszło w środę w Denver. Jadący ulicą McLaren zderzył się chłopcem na deskorolce. Ten w akcie riposty zniszczył przednią szybę samochodu po czym wziął nogi za pas. W pogoń za nim ruszył domniemany właściciel samochodu, który siedział na miejscu pasażera.

Wart 1 mln złotych samochód jechał wieczorem po jednej z ulic Denver. Wtedy to na oczach stojącego nieopodal tłumu rozegrała się niecodzienna sytuacja. Sportowy wóz uderzył bowiem w jadącego na deskorolce chłopaka. Siedzący za kierownicą MCLarena mężczyzna zatrąbił jeszcze na nastolatka, by ten zszedł mu z drogi.

Chłopak długo się nie zastanawiał i z całej siły uderzył deskorolką w przednią szybę sportowego wozu. Natychmiast potem wziął nogi za pas. Właściciel McLarena wyskoczył prędko z samochodu i pognał za nastolatkiem w stronę zachodzącego słońca.

 – Pasażer McLarena krzyczał coś do niego i następny dźwięk jaki usłyszałem to rozbicie szkła. Przednia szyba była całkowicie stłuczona – mówi jeden ze świadków.

https://www.youtube.com/watch?v=kSFcz-oFDsc

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO

Obserwuj Pikio.pl na Twitterze, tam więcej informacji!

źródło: mashable.com, wp.pl
pt

...

Zobacz również