Na co zmarł ksiądz Jankowski? Jego ostatnie dni

Na co zmarł ksiądz Jankowski? Jego ostatnie dni Źródło: Fot. Wikipedia

Na co zmarł ksiądz Jankowski? Te pytanie w ostatnich dniach zadaje sobie wiele osób. Kontrowersyjny duchowny wywołał ogromne poruszenie wśród Polaków, którzy są niesamowicie ciekawi jego historii. Chociaż przez wiele lat było o nim cicho, to sytuacja ta uległa nagłej zmianie. Za sprawą szokujących reportaży postać kapłana znów stała się tematem numer jeden.

Na co zmarł ksiądz Jankowski? Chociaż od jego śmierci minęło już przeszło 8 lat, to wiele osób wciąż nie zna odpowiedzi na te pytanie. Wokół jego śmierci krąży wiele teorii, z czego większość z nich nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

Prałat Henryk Jankowski nie żyje

Kontrowersyjny duchowny zmarł 12 lipca 2010 roku. Jego pogrzeb odbył się 5 dni później, w kościele św. Brygidy w Gdańsku, a poprowadził go sam arcybiskup Sławoj Leszek Głódź. Ceremonia była niezwykle wystawna - poza Głodziem, pojawili się też inni biskupi -  arcybiskup senior gdański Tadeusz Gocłowski, ordynariusz pelpliński biskup Jan Bernard Szlaga, a także biskup pomocniczy Ryszard Kasyna. Ponadto obecni byli również księża z archidiecezji gdańskiej, jak i z całej Polski. Na ceremonię pogrzebową przybył nawet sam ojciec Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja oraz Telewizji Trwam. To, że ks. Jankowski lubił luksusy, nie jest tajemnicą. Jego ostatnie lata nie były jednak takie, jak mógłby je sobie wymarzyć. Umarł w biedzie, zupełnie nie w swoim stylu. O jego ostatnich chwilach opowiedział Jerzy Borowczak, legenda "Solidarności". Mężczyźni poznali się w 1980 roku, podczas strajku w gdańskiej stoczni. - Umarł jak biedak, żebrak. Nie miał niczego, nawet samochodu. Wszyscy go zostawili. Zostało kilku przyjaciół, pomagaliśmy mu finansowo. Bo on tej swojej emerytury miał 600 złotych. Płaciliśmy za niego rachunki telefoniczne - opowiedział.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Na co zmarł ksiądz Jankowski?

Duchowny z Gdańska cierpiał na wiele schorzeń. Jednym z najpoważniejszych była cukrzyca, która zaatakowała jego organizm do tego stopnia, że pod koniec jego życia amputowane zostały mu wszystkie palce u stopy. Na około rok przed śmiercią, kapłan trafił do hospicjum Caritasu w Sopocie. Do ostatnich chwil czuwali przy nim księża, siostry zakonne oraz przyjaciele. Nie wszyscy zapamiętali go jako człowieka czyniącego zło. Wiele osób wciąż ma do niego ogromny szacunek. Podczas uroczystości pogrzebowych w jego stronę skierowanych zostało wiele ciepłych słów. -  To ogromna i bolesna strata dla Kościoła, dla całej Polski. Prałat Jankowski miał ogromne zasługi dla naszego kraju. Był pokornym kapłanem. Musimy pamiętać o jego zasługach. I oddać mu cześć modlitwą - mówił arcybiskup senior gdański, Tadeusz Gocłowski.



Najlepsze newsy dnia:

  1. Justyna Żyła Instagram: Miejsce rodzinnego dramatu 
  2. Ile mężów miała Kora? Nie wszystko wychodziło jej w życiu 
  3. Przepowiednie na 2019. Jackowski i inni ujawniają przyszłość! 
  4. Znaki zodiaku, które są najsilniejsze. Jesteś wśród nich?
  5. Jak zrobić skrzata? Kilka chwil i stworzysz cudo – krok po kroku
Następny artykuł
0 Skomentuj

Komentarze 0

Ocena artykułu