Ceny biletów w Mulikinie i CinemaCity sprawią, że złapiecie się za głowę. To już obłęd

Ceny biletów w Mulikinie i CinemaCity sprawią, że złapiecie się za głowę. To już obłęd Źródło: Fot. Pixabay

Multikino i Cinema City to dwie, największe sieci kin w Polsce. Oba kina cieszą się ogromną popularnością, co daje im możliwość ciągłego windowania cen. Wyjście do kina szarpie Polaków po kieszeni, a wraz z upływającym czasem jest tylko gorzej. Czy mamy jakieś alternatywy?

Multikino i Cinema City są dla siebie największą konkurencją, a mimo to nie prześcigają się w wysokości cen. No chyba że to wyścig o najwyższe kwoty jakie trzeba zapłacić za bilet. Obie sieci proponują swoim klientom promocje, jednak najczęściej dotyczą one dni w środku tygodnia i godzin porannych.

Multikino i innowacje w cenniku

Minęły już czasy, kiedy wchodząc na stronę internetową kina mogliśmy bezproblemowo znaleźć cennik, a w nim prosty podział ze względu na dni (poniedziałek - czwartek, piątek - niedziela), godziny (seanse poranne i wieczorne) i technologię (2D lub 3D). Obecnie sprawy są nieco bardziej skomplikowane. W Multikinie wprowadzony został również podział ze względu na tytuły filmów. Inną cenę zapłacimy za film "Mamma Mia", inną za obejrzenie horroru "Zakonnica", a jeszcze inną za polskiego "Juliusza". Wszelkie podziały dotyczące dni tygodnia i godzin zostały przy tym zachowane, opcji cenowych mamy więc bardzo dużo. Za najdroższy bilet na film w technologii 3D przyjdzie nam zapłacić 38,50 zł. Do tej opłaty doliczyć trzeba jednak jeszcze 3 zł za okulary.

Cinema city ukrywa cenniki

Na stronie internetowej Cinema City na próżno szukać informacji o cenach biletów. Informacje te zostały ukryte, najprawdopodobniej ze względu na różnice w cenach w zależności od miasta. Tak jest w przypadku karty Unlimited - jeśli chcemy korzystać z kin na terenie całego kraju, będziemy musieli zapłacić 46 złotych miesięcznie. Jeśli jednak korzystać z niej chcielibyśmy również w stolicy, za kartę musimy już zapłacić 55 złotych miesięcznie. Jeśli chcemy dowiedzieć się ile zapłacimy za seans kinowy w Cinema City, musimy się do niego udać. Z naszych informacji wynika jednak, że ceny są bardzo zbliżone do tych które proponuje czołowy konkurent, czyli Multikino.

Jak oglądać i nie zbankrutować?

Prócz ceny biletu do kosztów poniesionych w kinie należałoby doliczyć jakiś popcorn, nachosy, napoje. Zabieranie jedzenia na seans nie jest oczywiście konieczne, ale przecież o wiele przyjemniej ogląda się film sięgając co chwilę po chrupiące przekąski. Od bardzo dawna na sale kinowe można wnieść jedzenie kupione wyłącznie w barze kinowym, a tam ceny również potrafią być kosmiczne. Zakładając, że na film chce się wybrać czteroosobowa rodzina, za weekendowy wypad przyjdzie jej zapłacić około 200 zł, co bez wątpienia nie jest małą kwotą. Alternatywą dla uderzających w nasze portfele sieciówek mogą być kina studyjne. Na terenie Warszawy znajdziemy ich całkiem sporo - kino Atlantic, Praha, Muranów, Luna, Wisła czy Kinoteka w Pałacu Kultury, to tylko niektóre z nich. Co oferują nam poza niższymi cenami? Kameralną atmosferę, mniej ludzi w salach, a w przypadku Kinoteki również przepiękny wystrój. W kinie Wisła przy placu Wilsona znajdziemy też przyjemne udogodnienie, którego na próżno szukać w kinach sieciówkowych - podwójne siedzenia! Decyzja o wyborze kina zależy już tylko od naszych preferencji.
ZOBACZ TAKŻE: 
  1. Polski „ksiądz” gwiazdą disco polo. To była ustawka!
  2. Chory Jarosław Kaczyński pogrążył się w smutku na pogrzebie
  3. Cała Polska modliła się za jej życie. Alżbeta Leńska przekazała radosną nowinę
Następny artykuł