Salah Abdeslam jest domniemanym organizatorem listopadowych zamachów w Paryżu, w których zginęło 130 osób. Po ucieczce z powrotem do Belgii, ślad się po nim urwał. Pierwszym od tego czasu realnym tropem było znalezienie dowodów obecności w mieszkaniu w brukselskiej dzielnicy Forest. Po rajdzie policji, Salaha zamknięto w oczekiwaniu na proces. 

Ogromne oburzenie wywołała informacja o tym, w jakich warunkach Salah Abdeslam czeka na proces. Terrorysta żyje bowiem w warunkach, których inni więźniowie z pewnością mu zazdroszczą. Cela, w jakiej przebywa Abdeslam to coś w rodzaju „więziennego apartamentu”. Aby ją stworzyć, połączono aż cztery cele. To jednak nie wszystko. Jedno z pomieszczeń przerobiono na prywatną siłownię, z której może korzystać tylko Salah. Dodatkowo terrorysta ma do dyspozycji telewizję oraz książki, w tym swój ukochany Koran.

Według medialnych doniesień, Salah całe dnie spędza na oglądaniu telewizyjnych reality show oraz czytaniu Koranu. Po ujawnieniu warunków, w jakich żyje Abdeslam, na władze więzienia posypała się krytyka. Dyrekcja zakładu karnego tłumaczy się, że wszystkie te zabiegi mają nie dopuścić do tego, aby Salah Abdeslam popadł w depresję, co mogłoby skończyć się samobójstwem. Coś takiego uniemożliwiłoby kontynuowanie procesu. Ponadto, zarezerwowanie sąsiednich cel powinno utrudnić Salahowi kontakt z innymi więźniami.

Choć wydawać by się mogło, że warunki życia Salaha nie mogą być lepsze – przynajmniej jak na więźnia – to jego adwokat ma inne zdanie. Domaga się usunięcia kamer z jego celi, które według niego naruszają prywatność terrorysty.

źródło: rmf

...

Zobacz również