Monika Zamachowska przerwała milczenie. W końcu powiedziała o swoim wypadku. Polska prezenterka i celebrytka opisała w jaki sposób doszło do wypadku samochodowego, w którym brała udział. Dziennikarka pokazała zdjęcia i opowiedziała o emocjach, które towarzyszyły jej podczas zderzenia.

Monika Zamachowska jest polską dziennikarką i prezenterką telewizyjną. Choć zyskała popularność występując w telewizji, znana jest również jako autorka książek. Napisała między innymi takie bestsellery jak „Moja Europa da się lubić”, w którym opowiada o swoim kultowym programie i życiu po jego zakończeniu. To pozycja, która przede wszystkim traktuje o przyjaźni ze swoimi międzynarodowymi gośćmi.

Monika Zamachowska piekło wypadku

Monika Zamachowska brała ostatnio udział w kolizji drogowej. Mimo tego, że kobieta na co dzień porusza się samochodem po Warszawie, musi zawsze przestrzegać zasady zachowania ograniczonego zaufania. Tak właśnie było i tym razem. Mimo tego, że kobieta jest wyśmienitym kierowcą, co potwierdzają jej znajomi, padła ofiarą nieuważnego uczestnika ruchu.

Z pewnością dziennikarce towarzyszyło wiele skrajnych emocji. Wypadek samochodowy to wielki stres. Kolizja zawsze wiąże się ze strachem o swoje życie. Co robić, kiedy znajdziemy się w takiej sytuacji?

Za wszelką cenę należy zachować zimną krew i przede wszystkim, zabezpieczyć miejsce zdarzenia. Odpowiednie zachowanie zaraz po wypadku może zaoszczędzić nam wiele nerwów i pieniędzy później. Poza tym, należy jak najszybciej zawiadomić naszego ubezpieczyciela.

Przede wszystkim należy zawiadomić służby porządkowe. Zamachowska zachowała się w tej trudnej sytuacji najlepiej jak tylko mogła. Zawiadomiono policję, która ustaliła i ukarała winnego.

CIĄG DALSZY TEKSTU POD GALERIĄ

Nie tylko Biedronka i Lidl zaskoczyły! Najlepsze oferty na Black Friday 2018

Monika Zamachowska jak doszło do wypadku

Zamachowska prowadziła swoje auto jedną z głównych ulic Warszawy. Kobieta, która padła ofiarą nieuważnego kierowcy opisała swoją kolizję przy warszawskim placu Unii Lubelskiej. Przy zjeździe na Al. Jana Chrystiana Szucha Monika Zamachowska została uderzona samochodem kierowcy, który postanowił nagle zmienić kierunek jazdy, bez wcześniejszego spojrzenia w lusterko.

– Starszy sierżant Dariusz na komisariacie po tym, jak skończyłam szkicować sytuację kolizji drogowej: „wie pani, ja tu już długo pracuję, ale czegoś takiego to jeszcze nie widziałem…” Kurtyna. – napisała pod zdjęciem na swoim profilu internetowym Zamachowska.

Dodatkowo trudną sytuację zaostrza fakt, że dziennikarka znalazła się z miejscu, w którym jest dość duży ruch tramwajowy. Gdyby tylko zmienił się chociaż jeden czynnik wypadku, kobieta uległa by znacznie większym obrażeniom. Na szczęście zakończyło się jedynie na kolizji, po której musiała złożyć zeznania na komisariacie.

Monika Zamachowska
fot. Monika Zamachowska/Instagram

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Media: Pijany polityk PiS spowodował wypadek! Rodzina Andrzeja Dudy załamana
  2. Spełnił się najgorszy scenariusz Moniki Zamachowskiej. Straciła swój ukochany dom
  3. Jajko na miękko od Zbigniewa uszczęśliwiło Monikę Zamachowską. Niejedna jej pozazdrości
  4. Znaki zodiaku o ognistym temperamencie. Kto ma diabełka za skórą?
  5. Znaki zodiaku i ich ukryte supermoce. Będziesz w SZOKU!

"Jeden z dziesięciu". Nawet Sznuk zaniemówił! Największe wpadki w teleturnieju

Zobacz również