MON dymisjonuje jednego ze swoich najważniejszych pracowników. Resort obrony zarządzany przez ministra Mariusza Błaszczaka postanowił usunąć dotychczasowego prezesa Grupy Zbrojeniowej. Kto zajmie miejsce ustępującego ze stanowiska specjalisty?

MON jest jednym z tych resortów, w których dymisje i zwolnienia są jednymi z najczęstszych w rządzie Prawa i Sprawiedliwości. W atmosferze skandalu z resortu odchodzili m.in. Bartosz Misiewicz czy generał Mirosław Różański. Dzisiaj kolejnym pracownikiem ministerstwa, który musiał pożegnać się z pełnioną funkcją jest prezes Grupy Zbrojeniowej – Witold Słowik. Mężczyzna swoje stanowisko piastował zaledwie od września 2018 roku.

MON zwalnia prezesa Grupy Zbrojeniowej

Witold Słowik wydawał się dobrym kandydatem, na objęcie stanowiska prezesa jednej z większych grup zbrojeniowych w Europie. Przedsiębiorstwo, które skupia w sobie aż 60 spółek odpowiada za tworzenie ekwipunku, jak też zaopatrzenia polskiego żołnierza.

Pomimo tego, że obecny szef GZ wykazywał się wielkim oddaniem względem rządu PiS, to nawet on został poproszony przez ministra Mariusza Błaszczaka o opuszczenie swojego stanowiska.

– Złożył dymisję jeszcze w listopadzie, gdy do rady nadzorczej wszedł Radosław Domagalski-Łabędzki, ale nikt tej dymisji nie przyjął. Na razie. Słowik miał ”dżentelmeńską umowę” z szefem MON, Mariuszem Błaszczakiem. Jaką umowę? Miał dociągnąć pracę w PGZ do końca roku. – poinformował dziennik „Fakt” anonimowy pracownik resortu.

 

To już piąty prezes za rządów PiS

Najnowszym, a zarazem piątym już prezesem przedsiębiorstwa zostanie najprawdopodobniej Radosław Domagalski-Łabędzki. Mężczyzna swoje obowiązki obejmie najprawdopodobniej już na początku roku i będzie musiał zmierzyć się z dużym kryzysem, jaki dotknął firmę. Ostatnio minister Błaszczak zakupił od Amerykanów system obronny Homar, czym zmniejszył roczne zamówienia spółki.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Donald Tusk nie mówił tego o swojej rodzinie. Cała prawda wyszła na jaw!

Problem będzie natomiast z powołaniem wiceprezesa firmy. Tym najprawdopodobniej zostanie Sebastian Chwałek, który jest „namaszczonym” przez szefa MON pracownikiem MON. Niemniej, w kuluarach mówi się, że Chwałek nie chce odpowiadać za aż tak dużą spółkę, w obliczu tak dużych zawirowań.

Opozycja nie jest zadowolona, że tak istotna spółka tak naprawdę co chwilę zmienia swojego prezesa. Poprzedni szefowie rządowej spółki rządzili kolejno 8 i 12 miesięcy, co niewątpliwie będzie wytykane politykom PiS. Resort sam nie chce komentować zaistniałej sprawy i nie ogłosił jeszcze, kiedy powoła nowego następcę Słowika.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Miało się nie wydać przed wyborami! Kuchciński właśnie wbił gwóźdź do trumny Kaczyńskiego
  2. Znaki zodiaku i ich najpiękniejsze partie ciała. Co masz w sobie niezwykłego?
  3. Ambasadorka USA wbija szpilę w PiS. Zaskakujące słowa o opozycji
  4. Modne paznokcie: Co będzie HITEM w 2019 roku?
  5. Beata Szydło ostatecznie pogrążona! Jak może patrzeć wyborcom w twarz?!

Horoskop chiński 2019: Oczekujesz wielkich zmian? Przyszły rok będzie wyjątkowy!