Przykre wyznanie Szpaka. Pierwszy raz tak szczerze o swoim nieszczęściu

Przykre wyznanie Szpaka. Pierwszy raz tak szczerze o swoim nieszczęściu Źródło: screen/youtube/Kultowe Rozmowy

Michał Szpak wybił się dzięki programowi TVN X-Factor i często o różnych "talent show" lubi się wypowiadać. Sam potem zaczął  występować w roli trenera w The Voice of Poland, lecz jego ostatnie wyznanie o tego rodzaju programach jest szokujące. 

Szpak jest postacią, która z muzyką i sceną związek ma od najmłodszych lat. Mając 9 lat zadebiutował na konkursie pastorałek, skąd trafił do lokalnego chóru. Dalej zajął miejsce wokalisty w hard rockowym zespole Whiplash, a 7 lat temu zgłosił się do programu TVN X-Factor, który odmienił jego życie. Michałowi udało się zająć drugie miejsce i wtedy jego sława urosła do rozmiarów ogólnokrajowych, a z czasem międzynarodowych. Wokalista lubi często komentować programy typu "talent show", bo w końcu jednego z nich sam jest dzieckiem - jednak to, co wyznał w ostatnim wywiadzie było szokujące.

Michał Szpak dzieckiem "talent show"

Artysta popularność zyskał dzięki zgłoszeniu się do pierwszej edycji programu X-Factor, który promować ma młodych artystów i piosenkarzy. Na początku jego kontrowersyjny wizerunek spotkał się z negatywną reakcją widzów. Wszystko zmieniło się po wykonaniu kultowego "Dziwny jest ten świat" sytuacja się zmieniła - otrzymał owacje na stojąco. Dalej trafił do grupy Wojewódzkiego i udało mu się dotrzeć aż do finału w którym ostatecznie zajął drugie miejsce, pokonany przez Gienka Loskę. W zeszłym roku objął funkcję trenera w programie TVP 2 - The Voice of Poland, a jego podopieczną została laureatka programu - Marta Gałuszewska. Jest częstym gościem różnego rodzaju programów telewizyjnych, chętnie wypowiada się dla mediów i udziela wywiadów.

Michał Szpak czuje się produktem?

W ostatnim wywiadzie udzielonym dla portalu plejada.pl Michał Szpak zapytany został o to, czy osoby wychodzące z "talent show" są "produktami". Ku zdziwieniu wszystkich stwierdził, że rzeczywiście piosenkarze muszą się czuć w pewnym sensie jak produkty - w tym także on - ponieważ sprzedają swój talent. Co prawda dalej artysta tłumaczy, że oczywiście jest on "suwerenną osobą", ale nie czuje się produktem w złym znaczeniu tego słowa, jednak sama wypowiedź jest szokująca. Jego słowa wskazują, że artyście jednak nie do końca odpowiada traktowanie swojej twórczości jak "produktu", a jego mimika i zachowanie sugerują, że nie jest to dla niego komfortowa sytuacja.
ZOBACZ TAKŻE: 
  1. Rodzina dzieci z Darłówka wydała oświadczenie. Mocne słowa
  2. Europa w szoku! Miał być historyczny przełom, wyjdzie klapa
  3. Brat Benedykta XVI ujawnia. Papież jest sparaliżowany, umiera
Następny artykuł