Mazurek i Terlecki "najszczęśliwszą parą w Sejmie". Nie bez powodu często widywani są razem

Mazurek i Terlecki "najszczęśliwszą parą w Sejmie". Nie bez powodu często widywani są razem

Sejm aż huczy od plotek. Chociaż ostatnio jedną z najgłośniejszych spraw jest kwestia obniżenia pensji parlamentarzystów, to zupełnie inna rzecz przykuwa uwagę części mediów. Jakaż? Mianowicie Beata Mazurek i Ryszard Terlecki zostali obwołani "najszczęśliwszą parą w Sejmie".

Tak przynajmniej twierdzi dziennik Fakt, który zwraca uwagę na to, jak często Mazurek i Terlecki widywani są wspólnie. Mają powody do szczęścia. Obniżone pensje bowiem nie dotknęły żadnego z nich. Jak to się stało? Ustawa, którą procedował Sejm, dotyczyła uposażeń parlamentarzystów - posłów i senatorów. Nie obejmowała jednak prezydium Sejmu i Senatu, ich pensje bowiem reguluje ustawa o wynagrodzeniach osób sprawujących kierownicze funkcje w państwie.

Beata Mazurek i Ryszard Terlecki nierozłączni

Tymczasem i Beata Mazurek, i Ryszard Terlecki są wicemarszałkami Sejmu, należą zatem do tej wąskiej grupy "uprzywilejowanych" posłów. Co ciekawe ten ostatni jest także szefem klubu parlamentarnego PiS, zatem to on formalnie jest przywódcą grupy posłów, która wnioskowała o obniżenie wynagrodzeń. Wytknął mu to Sławomir Nitras z PO. - Pamiętam, jak pan zapowiadał, że posłowie będą zarabiać mniej. Nie powiedział pan wtedy, że pana to nie dotyczy - wypominał Terleckiemu w Sejmie polityk PO. - Ale z pana lider! Ludziom obcina, sobie zostawił. Sobie i pani Mazurek - dodał. No właśnie, także pani Mazurek. Bowiem Beata Mazurek, wcześniejsza rzecznik PiS i klubu PiS, od rekonstrukcji rządu zastąpiła na stanowisku wicemarszałka Sejmu Joachima Brudzińskiego. On z kolei został szefem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Faktycznie Mazurek i Terlecki widywani są razem praktycznie bez przerwy. W okresie, w którym Beata Mazurek była rzeczniczką PiS, konferencje prasowe bardzo często obstawiali wspólnie. Także teraz wspólnie występują przed kamerami.

Duet szczęśliwców już niebawem nie taki szczęśliwy

Podobno zwracano politykom uwagę, że nie powinni tak często pokazywać się wspólnie. To ma być bowiem powodem do plotek i nie ratuje sytuacji wcale fakt, że między nimi jest znaczna różnica wieku. Ryszard Terlecki ma wszakże już 69 lat, tymczasem Beata Mazurek - jedynie 51. Wiele jednak wskazuje na to, że para szczęśliwców nie nacieszy się długo swoim szczęściem. Ich znacznie wyższe pensje mogą bowiem niebawem także zostać obcięte. Wnioskował o to od samego początku inny wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka z ugrupowania Kukiz'15. Jego głos nie był początkowo brany pod uwagę, teraz jednak marszałek Marek Kuchciński osobiście wnioskował do prezydenta, by ów przygotował projekt zmiany ustawy o wynagrodzeniach najważniejszych osób w państwie. Wspominał o tym także marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Projekt podobno ma zostać niebawem przygotowany. Ciekawe, czy zostanie uchwalony równie szybko, co ten o uposażeniach posłów.
Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie. WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. Beata Mazurek się ZŁAMAŁA. Ostro uderza w PiS
  2. Komunia św. nie dla Kaczyńskiego. Kościół ODWRACA SIĘ od prezesa PiS
  3. Mężczyzna zlinczowany na spotkaniu PiS! "W*pierdalaj stąd, zamknij ryj"
Następny artykuł