Nagły zwrot akcji ws. śmierci Piotra Woźniak-Staraka. Prokuratura wydała oficjalny komunikat

Nagły zwrot akcji ws. śmierci Piotra Woźniak-Staraka. Prokuratura wydała oficjalny komunikat Źródło: Screen/ YouTube/ Uwaga! TVN

Piotr Woźniak-Starak, mąż popularnej dziennikarki Agnieszki Szulim, zginął w tragicznym wypadku 18 sierpnia nad ranem. Choć minęło już sporo czasu, wciąż tak naprawdę nie wiadomo, co dokładnie wydarzyło się na jeziorze Kisajno. Teraz dowiedzieliśmy się, skąd wzięło się to milczenie.

18 sierpnia mąż Agnieszki Szulim, Piotr Woźniak-Starak, zginął w tragicznym wypadku. Wypadł za burtę motorówki, którą pływał po jeziorze Kisajno. Według zeznań towarzyszącej wówczas mu kobiety - oboje wpadli do wody po nieudanym manewrze zakręcania. Jej udało się uratować, Woźniaka-Staraka poszukiwano aż do czwartku 22 sierpnia. Wciąż jednak nie wiadomo dokładnie, co wydarzyło się na jeziorze i jakie są konkretne przyczyny śmierci miliardera.

Jak zginął mąż Agnieszki Szulim? Wciąż dokładnie nie wiadomo

Sprawą Piotra Woźniaka-Staraka żyła - i wciąż żyje - cała Polska. Ogromne zainteresowanie opinii publicznej nie przełożyło się jednak na ilość oficjalnych informacji. Wokół sprawy od początku zapadło tajemnicze milczenie, służby nieczęsto komentowały doniesienia mediów, nie pojawiały się oficjalne komunikaty.

Obserwatorzy historii czerpią najwięcej informacji z mediów, a najczęściej są to doniesienia nieoficjalne. Do tej pory służby zajmujące się sprawą wypadku na jeziorze Kisajno potwierdziły, kto jest poszukiwany, a następnie znalezienie i identyfikację zwłok. Potem oficjalnych komunikatów prokuratury zabrakło. Aż do teraz. 

Prokuratura wyjaśnia. Istniała "klauzula poufności"

W piątek rano Prokuratura opublikowała oświadczenie, które jest pierwszym od kilkunastu dni oficjalnym komunikatem w sprawie śmierci Piotra Woźniaka-Staraka. Okazało się, że w sprawie nastąpił zwrot akcji, gdyż pieczę nad dochodzeniem wokół tragicznego zdarzenia przejęła inna jednostka prokuratury.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Wczoraj, tj. 29 sierpnia 2019 r. Prokuratura Okręgowa w Olsztynie przejęła z Prokuratury Rejonowej w Giżycku śledztwo w sprawie wypadku w ruchu wodnym ze skutkiem śmiertelnym, do którego doszło w dniu 18 sierpnia 2019 r. Przejęcie postępowania związane jest ze znacznym oddźwiękiem społecznym, w związku z przedmiotowym śledztwem - czytamy w oświadczeniu.

Skąd jednak milczenie wokół sprawy? Jak informują media, to rodzina zmarłego zadbała, by żadne informacje nie przedostawały się do opinii publicznej. Między miliarderami a służbami pojawiła się umowa o klauzuli poufności. Musiał ją podpisać każdy, kto brał udział w poszukiwaniach i śledztwie, między innymi nurkowie. Także znajomych Piotra Woźniaka-Staraka poproszono o niewypowiadanie się w mediach o tej sprawie śmierci miliardera. Klauzulę miał też podpisać Krzysztof Jackowski, lecz odmówił.

Dzisiaj grzeje: 1. Policjanci ujawnili, jak dokładnie działa Krzysztof Jackowski. Jasnowidz od lat stara się to przemilczeć

2. Ile zarabiał Piotr Woźniak Starak? Zarabiał fortunę, w pełni zasłużenie

To dlatego śledczy milczą, choć od wypadku mija już kilkanaście dni. Niewykluczone, że pierwsze wyniki śledztwa zostaną przedstawione pod koniec tygodnia. Tak zapowiadali przedstawiciele prokuratury.

  1. Rodzina Królewska w żałobie. Nie żyje siostra królowej. Poddani do dziś ją opłakują
  2. Mąż pracujący za granicą napisał żonie, że nie wyśle jej pieniędzy. Jej odpowiedź zwaliła go z nóg, chciał wracać do Polski
  3. Pierwszy cios rozciął czoło, drugi rozorał płuco. Potem Marcin zostawił konającego brata
  4. Syn Wiśniewskiego powiedział kilka słów o dziecku Dominiki Tajner. Jej odpowiedź jest wzruszająca
  5. Nagle pies zrozumiał, że umiera i zaczyna płakać. Właściciele poznali okropną przyczynę śmierci

Źródło: Radio Zet

Następny artykuł
0 Skomentuj

Komentarze 0

Ocena artykułu