Matka mordercy Adamowicza kłamała?! Służba więzienna zaprzecza jej słowom

Matka mordercy Adamowicza kłamała?! Służba więzienna zaprzecza jej słowom Źródło: Screen YouTube

Matka mordercy Adamowicza kłamała w sprawie swojego syna? Jeszcze chwilę temu głośno było o tym, iż ostrzegała wszystkich przed Stefanem W. Teraz Służba więzienna zaprzecza jej słowom i mówi, jak było według nich. 

Matka mordercy Adamowicza podobno jest na skraju załamania. O tej informacji poinformował wiceprezydent Gdańska Piotr Kowalczuk, który udał się na rozmowę z całą rodziną Stefana W. Z niej miało wyniknąć, iż sprawca tego okropnego czynu nie informował o planach rodziny, a co więcej matka miała powiadomić policję, że jest zaniepokojona zachowaniem syna.

Służba Więzienna zaprzecza

O wszystkim poinformowała "Gazeta Wyborcza", która również dotarła do osoby blisko związanej z rodziną mordercy. Informator potwierdza słowa prezydenta, że matka jest załamana i nie jest winna tej zbrodni. "Onet.pl" podał informację, iż Służba Więzienna zaprzecza słowom matki Stefana W. W przekazanym mediom komunikacie możemy wyczytać, iż SW nie została powiadomiona o żadnym zgłoszeniu przez matkę Stefana W., że ten dziwnie się zachowuje: - Nieprawdziwe są informacje podane przez "Gazetę Wyborczą" jakoby SW była informowana o zgłoszeniu matki Stefana W. (była ona zaniepokojona zachowaniem syna - przyp. red.). SW została poproszona przez policję o przeprowadzenie wywiadu na koniec odbywania kary. SW zadanie wykonała i przekazała treść policji - czytamy w komunikacie.

Matka mordercy Adamowicza kłamała?

Czy matka mordercy Adamowicza kłamie? Wątpliwości może rozwiać komentarz asp. Karina Kamińska z KMP w Gdańsku dla "Gazety Wyborczej". W "GW" czytamy, że: - Policjanci jeszcze tego samego dnia wysłali pismo do dyrektora zakładu karnego, w którym przebywał osadzony, informując go o pozyskanej wiedzy W piśmie tym zwrócili się z prośbą o podjęcie przez zakład karny możliwych dostępnych działań - czytamy w "GW". Służba Więzienna podkreśla jednak, że zrobiła wszystko, co jest dostępne przez prawo w sprawie skazanego. Nic więcej nie byli w stanie zrobić. Policja opublikowała notatkę, którą sporządzili, kiedy pojawiła się u nich matka Stefana W.: DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ I FILMEM - 30 listopada 2018 roku do Komisariatu III Policji w Gdańsku zgłosiła się osoba zaniepokojona stanem psychicznym Stefana W., który aktualnie odbywał karę pozbawienia wolności. Policjanci jeszcze tego samego dnia wysłali pismo do dyrektora zakładu karnego, w którym przebywał osadzony, informując go o pozyskanej wiedzy. W piśmie tym zwrócili się z prośbą o podjęcie przez zakład karny możliwych dostępnych działań - czytamy w informacji policji. Jak więc było naprawdę i kto ma rację, matka wraz z policją czy Służba Więzienna? Na pewno śledczy i prokuratura dokładnie zbada tę sprawę podczas zbierania dowodów przeciwko Stefanowi W.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. TVP Info porównało Pawła Adamowicza do Armii Czerwonej. wPolityce sugerowało, że nie jest Polakiem
  2. Ludzie protestują pod siedzibą TVP. Żądają prawdy w telewizji publicznej
  3. Polska dziennikarka publicznie upokorzona przez męża. Tego się nie spodziewała
  4. Gdzie mieszka Dorota Wellman? Kiedyś był to blok na warszawskim Ursynowie, a teraz…
  5. Jak wygląda córka Barbary Kurdej-Szatan? Jest niewiarygodnie podobna do mamy
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News