Matka Hanny Lis jest wstrząśnięta. Jej wiadomość zasmuciła całą Polskę

Matka Hanny Lis jest wstrząśnięta. Jej wiadomość zasmuciła całą Polskę Źródło: screen Instagram/ hanna_lis

Znana dziennikarka Hanna Lis wrzuciła poruszający wpis dotyczący życia prywatnego. Chodzi o sytuację, która spotkała jej matkę. Ku przestrodze warto przeczytać to, co napisała dziennikarka. 

Według relacji Hanny Lis, starsza kobieta miała zostać oszukana przez akwizytora. Mama prezenterki podpisała niedawno umowę z firmą branży telekomunikacyjnej - Twoja Telekomunikacja. Jej pracownik podał kobiecie nowy telefon, mówiąc, że reprezentuje Orange. - Do mojej kochanej mamy zapukał przemiły Pan, oferując jej, jak twierdził prezent. Przedstawił się, jako pracownik firmy Orange. Pierwsze kłamstwo. Wręczył przykutej do łóżka mamie nowy telefon, w podzięce za to, iż od lat jest wierną klientką Orange'a. Prawda, mama jest klientką firmy Orange, ale ten Pan przyszedł, a właściwie naszedł i oszukał mamę w imieniu konkurencji, wspomnianej wcześniej Twojej Telekomunikacji. Miły Pan poprosił mamę o podpisanie pokwitowania "prezentu"- opowiedziała cała historię Hanna Lis.

Bezwstydny miły pan

Mama pani Hanny miała powiedzieć rzekomemu pracownikowi Orange, że jest osobą niedowidzącą. Ten jednak zaczął mówić o pokwitowaniu, jakie ma, i które należy tylko podpisać.  - Mama podpisała prośbę o przeniesienie numeru do Twojej Telekomunikacji, która teraz mówi, że nie ma problemu, mama może wycofać się z umowy, ale za "drobną opłatą" w wysokości 1600 złotych. W jakim świecie my żyjemy? Jak można tak bezwstydnie, bez skrupułów zarabiać na ludzkiej ułomności? Jak Panu nie wstyd "miły panie"? Dostał pan już premię za oszustwo? Własnej mamie tez pan wręczy taki prezent? - to kolejne słowa z postu oburzonej dziennikarki. Na sam koniec swojego wpisu Lis zadała pytanie do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów odnośnie podobnych oszustw, których ofiarami codziennie padają Polacy. Źródło: msn.pl  
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News