Przewinęła dziecko na stole w restauracji, inni goście właśnie jedli obiad. Uważa, że miała ważny powód

Przewinęła dziecko na stole w restauracji, inni goście właśnie jedli obiad. Uważa, że miała ważny powód Źródło: Unsplash/ The Honest Company

Matka zdecydowała się przewinąć dziecko w restauracji. Uważa, że miała ku temu ważny powód. Czy to skandaliczne niedopatrzenie ze strony obsługi, a może prawdziwy problem stanowi podejście rodziców?

Matka w liście do serwisu internetowego opisała swoje przeżycia z "restauracji przyjaznej rodzinie". To, co zrobiła, może szokować, ale jeszcze bardziej zaskakująca okazała się reakcja obsługi. Rodzice ostatnio bardzo często spotykają się z nierównym traktowaniem w miejscach publicznych, a przecież z funkcjami fizjologicznymi dzieci jakoś muszą sobie radzić.

Matka była zmuszona przewinąć niemowlaka na stole w restauracji

Ta rodzinna wyprawa nie poszła po myśli dwójki młodych rodziców. Wybrali się do innego miasta w celu załatwienia ważnych spraw. Ponieważ sprawunki nieco się przeciągnęły, a oni zdążyli zgłodnieć, postanowili poszukać miejsca, gdzie mogliby zjeść posiłek.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Wraz z nimi podróżował ich 3-miesięczny syn. Dziecko całą drogę spało. Było bardzo spokojne i rodzice liczyli na to, że nie będzie im także przeszkadzało podczas posiłku. W końcu udało im się znaleźć odpowiednie miejsce. Lokal na drzwiach miał naklejkę "miejsce przyjazne rodzinie".

Posiłek był smaczny, a obsługa miła. Nic nie wskazywało na to, że młoda matka wkrótce zmieni opinię na temat restauracji. W pewnym momencie poczuła, że synek potrzebuje zmiany pieluszki. Wzięła go na ręce i ruszyła w stronę łazienki. Zamiast oddzielnego miejsca z przewijakiem trafiła jednak na "ciasną klitkę", gdzie ledwo mieściły się obok siebie ubikacja i umywalka.

- Nawet gdybym chciała, to na desce klozetowej nie zdołałabym przewinąć. Czego oczywiście z uwagi na higienę nigdy bym nie zrobiła - wyznaje matka. 

Następnie udała się do obsługi zasięgnąć języka, gdzie znajdzie miejsce odpowiednie do przewinięcia dzieci. Ta niestety nie stanęła na wysokości zadania.

- Kelnerka zrobiła zatroskaną minę i wzruszyła ramionami. Pytam, jak i gdzie robią to inni klienci. „Jakoś sobie radzą” - takie słowa usłyszała zatroskana mama. Zrobiła więc jedyne, co jej pozostało.

Dzisiaj grzeje: 1. Aleksandra Kwaśniewska nie wytrzymała po śmierci Woźniaka-Staraka. Słowa, które napisała Agnieszce Szulim rozrywają serca

2. Niewierny mąż "zakleszczył się" w kochance. Nagranie trafiło do internetu, ale szybko zostało usunięte

- Wróciłam do stolika, rozsunęłam wciąż niesprzątnięte talerze, na obrus mata, a na niej dziecko. I jak gdyby nigdy nic rozbieram niemowlaka, żeby go przewinąć. Zrobił się popłoch. Przyleciała obsługa, że tak nie można. Że to brak kultury - relacjonuje.

Za brak kultury można by też uznać niedostateczne poinformowanie gości o charakterze naklejki na drzwiach restauracji, a ewidentnie miała ona charakter jedynie nominalny.

Najlepsze newsy dnia:

  1. GIS ostrzega: Popularny ser skażony. Zjedzenie grozi nawet ŚMIERCIĄ
  2. Mąż nie mógł się pogodzić ze śmiercią żony. Zajrzał do jej komputera i odkrył szokującą tajemnicę, która zmieniła wszystko
  3. Przygnębiający widok. Warunki, w których przed śmiercią mieszkał Bohdan Smoleń, znany jako Edzio z "Kiepskich" były straszne
  4. Kelnerka z niechęcią i pogardą obsługiwała samotne dziecko. Chłopiec wyszedł, a ona zobaczyła, co zostawił na stole i zalała się łzami
  5. Ich córka zmarła w wieku 6 lat. 3 dni po jej śmierci rodzice dokonali w szufladzie odkrycia, przez które nie mogli przestać płakać

źródło: papilot

Następny artykuł