Mateusz Morawiecki wraz z najważniejszymi członkami Prawa i Sprawiedliwości odwiedził wczoraj województwo lubuskie. Odbyła się tam wyborcza konwencja partii i spotkania w miastach regionu. Wobec słów premiera ze Świebodzina planowane są kroki prawne.

Mateusz Morawiecki, tak samo jak wielu innych przedstawicieli rządu, uczestniczy w kampanii PiS przed wyborami samorządowymi 2018 roku. Premier jeździ po Polsce i w imieniu kandydatów swojego ugrupowana zaprasza do głosowania na nich, uprawiając jednocześnie odnoszącą się do całości państwa propagandę sukcesu.

Wczoraj w Zielonej Górze odbyła się konwencja, na której przemawiali oczywiście Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki. Podczas spotkania prezes PiS zapowiedział m.in. utrudnianie potencjalnym samorządowcom spoza jego partii sprawowanie mandatów, strasząc nieprzyznawaniem środków z budżetu państwa.

To jednak słowa Mateusza Morawieckiego ze Świebodzina wzbudziły ostrą reakcję opozycji. Możliwe, że niedługo Prezes Rady Ministrów stanie przed sądem.

Premier atakuje, a Schetyna odpowiada

Premier, w mieście znanym z największej na świecie statuy Jezusa Chrystusa, opowiadał o sukcesach Zjednoczonej Prawicy i roztaczał przed słuchaczami wizję idealnej przyszłości, która ziścić może się tylko po zwycięstwie jedynej słusznej partii. Nie obyło się jednak bez ataków na poprzednią ekipę rządzącą.

Morawiecki zarzucił Platformie Obywatelskiej i Polskiemu Stronnictwu Ludowemu niedbanie o polską infrastrukturę, zaniedbywanie kolei i dróg szybkiego ruchu. Posłużył się przy tym konkretnymi danymi.

– Żeby nie być gołosłownym, powiem tak, nasi poprzednicy […] przez osiem lat wydali 5 mld zł na drogi lokalne. To jest tyle, ile my wydajemy w ciągu jednego do półtora roku, porównajcie sobie – powiedział szef rządu.

Zarzutom tym zaprzecza prezes Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna. Dawny wicepremier ocenił tę wypowiedź, jak i całą kampanię Zjednoczonej Prawicy, jako kłamliwe i sam podał dane dotyczące inwestycji PO-PSL w infrastrukturę drogową, przypominając realizowany z jego inicjatywy program budowy dróg lokalnych.

– Ten program trwał tak naprawdę całe 8 lat. On różnie się nazywał, ale był kontynuowany wtedy, kiedy było bardzo ciężko, kiedy przyszedł kryzys finansowy i kiedy ograniczaliśmy wydatki na wszystko, bo taka była konieczność budżetu – powiedział dziennikarzom lider PO.

Mateusz Morawiecki zostanie pozwany?

Schetyna nie krył oburzenia przedstawionymi przez premiera statystykami dotyczącymi inwestycji w drogi z lat 2007-2015. W odpowiedzi zaznaczył, że przekroczyły one 5 miliardów złotych, a liczba wyremontowanych i przebudowanych dróg sięgnęła ponad 15 tys.

Dawny minister spraw wewnętrznych i administracji nazwał również „szczytem bezczelności” niedawne otwarcie drogi S3 przez Morawieckiego, której plan miał powstać jeszcze za PO. Szef największej opozycyjnej partii został także zapytany, czy zamierza kierować zachowanie Prezesa Rady Ministrów na drogę sądową.

Grzegorz Schetyna stwierdził, że kontrowersyjne wypowiedź jest obecnie analizowana.

– Chcemy też pokazać, na czym polega dziś kampania PiS. To jest cały system kłamstwa, czyli kłamią rano, kłamią po południu, kłamią wieczorem. Jeżeli to jest także udziałem premiera rządu, który w ten sposób na kłamstwie buduje fundament kampanii wyborczej, to oczywiście bierzemy pod uwagę możliwość także kroków prawnych – stwierdził polityk.

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. ACTA 2 to wiele hałasu o nic czy nabijanie kasy wielkim koncernom?
  2. Szokujące treści w podręczniku do religii. Rodzicom aż odebrało mowę
  3. Co na to Zbigniew?! Zamachowska udzieliła szczerego wywiadu o swoim byłym mężu

Czy Mateusz Morawiecki zostanie pozwany?

Zobacz Wyniki

Loading ... Loading ...

Agata Duda ma swoje sekrety. 10 faktów z jej życia, którymi się nie chwali [ZDJĘCIA]

10 niewyjaśnionych śmierci w III RP [ZDJĘCIA]

źródło: rmf24.pl

Zobacz również