Nowy wyciek ws. taśm Morawieckiego! Miał oferować "ciche" pieniądze ministrowi

Nowy wyciek ws. taśm Morawieckiego! Miał oferować "ciche" pieniądze ministrowi

Mateusz Morawiecki może w najbliższych dniach bardzo boleśnie odczuć konsekwencje swoich czynów z przeszłości. Ujawniono kolejne wątki w sprawie "taśm Morawieckiego". Premier miał oferować pieniądze jednemu z ważniejszych ministrów.

Mateusz Morawiecki znalazł się pod ostrzałem po ujawnieniu przez Onet nagrań z restauracji Sowa i Przyjaciele, gdzie jest jedną z głównych postaci. Niegdysiejszy prezes banku BZ WBK (obecnie Santander Bank Polska) wypowiadał się w słowach niegodnych gentlemana m.in. o Angeli Merkel, polityce migracyjnej i stosunkach międzynarodowych. W sprawie pojawił się nowy wątek. W zapisie rozmów znalazły się również fragmenty, w których premier mówił o propozycjach pieniężnych dla wysoko postawionych polityków.

Mateusz Morawiecki oferował pieniądze ministrowi?

Za czasów sprawowania prezesury w banku BZ WBK Mateusz Morawiecki miał zaoferować jednemu z ministrów nawet sto tysięcy złotych. Dotyczy to ówczesnego ministra skarbu w rządzie Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, Aleksandra Grada. Tak wynika z nagrań ujawnionych przez portal Onet.pl i stację TVN24. - Zapytajcie go tak po cichu. Ja bym spróbował tak bardziej jednorazowo. Pięć dych czy siedem, czy stówkę mu damy na jakieś badania czy na coś - powiedział premier na nagraniu. Rozmowa miała miejsce w 2013 roku w restauracji Sowa i Przyjaciele. Udział w niej mieli wziąć prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło, szef PGE Krzysztof Kilian oraz jego zastępczyni Bogusława Matuszewska. TVN24 podaje zapis całej rozmowy, w której prezesi starają się znaleźć miejsce dla Grada w jednej z instytucji państwowych.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Rozmowa, która pogrąży premiera?

Morawiecki: A ty słuchaj, a posłuchaj, a o co mu chodzi, żeby pieniądze zarobić? Matuszewska: Tak, on jest, wiesz, on jest monotematyczny. Kilian: On był długo w polityce, był długo w polityce, on ma wielodzietną rodzinę, czwórkę dzieci. Matuszewska: Jemu chodzi o kasę. Kilian: O kasę, no. My mu możemy zapłacić cztery dychy i koniec. Więcej nie możemy mu zapłacić już teraz. Morawiecki: No, ale cztery dychy to też nie jest tak mało, nie?
Kilian: Ja wiem. Matuszewska: No tak, ale on jechał przez ileś tam lat, mając 10 z kawałkiem. Kilian: ...mając dyszkę brutto. No więc wiesz, jest, trochę słabo jest, nie Matuszewska: A dzieci dorosły przez pięć lat. Kilian: A o niego trzeba zadbać. Zresztą mu się nie dziwię. A on myślisz, czego ucieka z administracji? Po prostu. Matuszewska: No tak, nie daje rady. To po tej wymianie zdań miało dojść do wcześniej wspomnianej propozycji zaoferowanej przez obecnego premiera. Jak możemy przeczytać w stenogramie na stronie TVN24, Mateusz Morawiecki stwierdził jeszcze, że nie ma takiej rzeczy, której nie dałoby się załatwić. Morawiecki: Dajcie mi pełne dossier. Pomyślę i jednorazowo będę mu mógł na pewno coś sprokurować. ZOBACZ TAKŻE
  1. Popularny piosenkarz zaatakował Andrzeja Dudę. „Jego dni są już policzone” 
  2. Po latach ujawniamy nagranie Piotrowicza broniącego księdza pedofila! „Dzieci były szczęśliwe” 
  3. GIS nie wytrzymał i wystąpił przeciw PiS. „Moją życiową misją jest, by to zatrzymać” 
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News