Ręce opadają. Ochrona premiera Morawieckiego znowu się skompromitowała

Ręce opadają. Ochrona premiera Morawieckiego znowu się skompromitowała

Mateusz Morawiecki nie może pochwalić się najlepszą ochroną na świecie. Ręce opadają, kiedy słyszy się o takich przypadkach niekompetencji. To kompromitacja SOP na cały świat. Czy rozpoczną się kontrole?

Mateusz Morawiecki, jako premier naszego państwa, musi mieć pierwszorzędną i profesjonalną ochronę, aby nic nie stało się jemu ani ludziom z jego najbliższego otoczenia. Za to wszystko odpowiada Służba Ochrony Państwa, niegdysiejsze Biuro Ochrony Rządu, które niestety zalicza wiele wpadek.

Wpadki SOP

Głośno jest o różnych ekscesach związanych z ochroną państwa. Jeszcze do niedawna cała Polska żyła wypadkami Antoniego Macierewicza oraz Beaty Szydło. We wszystkich brali udział funkcjonariusze SOP-u, którzy kierowali autami ministra i byłej premier. Teraz wyszła na jaw kolejna afera. Aż dziwne, że nikt wcześniej nie przeprowadzał żadnych kontroli. To miał być dzień jak każdy inny. Pewien funkcjonariusz przyjechał do pracy i miał pełnić służbę. Jak się okazało, był pijany, a mimo swojego stanu do pracy dotarł samochodem.

Mateusz Morawiecki ochraniany przez pijanego funkcjonariusza

Cała sytuacja miała miejsce we wtorek w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Chorąży Grzegorz N. był zastępcą dowódcy zmiany Służby Ochrony Państwa właśnie w Kancelarii Premiera. Odpowiadał między innymi za ludzi, którzy pilnują budynku oraz za wydawanie broni. O całej sprawie powiadomił "Super Express". Ich informator donosi, że mężczyzna przystąpił do służby i był między innymi na odprawie. Na szczęście jego koledzy w porę zorientowali się, że jest pod wpływem alkoholu i nie pozwolili mu na dalszą pracę. Przełożony, kiedy się dowiedział, wezwał policję oraz służby kontrolne. Funkcjonariusz w wydychanym powietrzu miał aż 0,6 promila. Fakt, że przyjechał autem, jest dla niego dodatkowo niekorzystny.

Poważne konsekwencje

Grzegorza N. czekają poważne konsekwencje. Najprawdopodobniej zostanie wydalony ze służby, a zapewne będzie miał jeszcze większe problemy. Eksperci nie pozastawiają suchej nitki na tej sprawie. To niedopuszczalne, żeby ochrona państwa, która musi dbać o bezpieczeństwo najważniejszych osób, zachowuje się w tak skandaliczny sposób.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ – Niedobrze się dzieje, że funkcjonariusze przychodzą do pracy pod wpływem alkoholu. To świadczy o lekceważeniu kolegów, z którymi służą oraz braku odpowiedzialności – mówi gen. Andrzej Pawlikowski. Czy przez taki incydent rozpocznie się fala kontroli w SOP? Na razie tego nie wiadomo. Sam Mateusz Morawiecki nie wypowiedział się na ten temat, ale na pewno nie jest zadowolony z obrotu sprawy. Nie może już czuć się tak bezpiecznie, jak wcześniej. ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:
  1. Prezes NBP wybuchł na konferencji! „Hańba! Pastwicie się nad matkami!”
  2. Policja w szoku. Przebili się przez góry śmieci, po tym co ujrzeli w środku zamarli
  3. Rząd PiS okłamał Polaków? Ustawa o przemocy domowej nie została wycofana
  4. Ile zarabia Beata Tyszkiewicz? To strasznie smutne, jaką ma emeryturę
  5. Na co chorowała Kora? Artystka zmagała się z przerażającą chorobą
 
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News