Mateusz Morawiecki jest nie tylko wicepremierem, ale i nadministrem mającym władzę nad niemal wszystkimi aspektami finansowymi i gospodarczymi państwa. To właśnie on odpowiada za budżet Polski. Idące zmiany z pewnością go ucieszą, bo oznaczają ogromne wpływy do państwowej kasy.

Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) ustaliła, że od przyszłego roku obniżona zostanie światowa podaż ropy. Gwałtowny wzrost cen nastąpił już po samym ogłoszeniu decyzji, a kiedy ustalenia faktycznie wejdą w życie, będzie jeszcze drożej.

W ciągu miesiąca litr ropy podrożał aż o 31 groszy. Dzięki naliczanemu od ceny VAT państwo zarobi na każdym litrze o 7 groszy więcej. Według prognoz, po faktycznym obniżeniu podaży ceny wzrosną o 44 grosze (w stosunku do cen listopadowych), a to oznacza dla budżetu państwa aż 10 groszy więcej od każdego litra ropy. Idąc dalej można oszacować, że dzięki decyzji OPEC państwową kasę zasili mniej więcej dodatkowe 2,7 miliarda złotych. To ponad 1/10 planowanych przyszłorocznych wydatków na program 500+.

Choć budżet państwa zyska, to stracą Polacy. Najbardziej zauważą to kierowcy, którzy wzrost cen zaobserwują już na stacjach benzynowych. Pośrednio podwyżka dotknie jednak wszystkich. Wyższe ceny paliwa oznaczają bowiem wzrost kosztów transportu, a w efekcie – wyższą cenę niemal każdego z dostępnych w sklepach produktów.

źródło: money

...

Zobacz również