Nowe fakty ws. działki Morawieckiego. Okazuje się, że mogło się to odbyć poza prawem

Nowe fakty ws. działki Morawieckiego. Okazuje się, że mogło się to odbyć poza prawem Źródło: Wikipedia/Olaf Kosinsky

Mateusz Morawiecki ma poważne problemy w związku z zakupem działki. Kolejne fakty wyszły na jaw, ujawniając jeszcze więcej budzących wątpliwości kwestii. Bardzo możliwe, że doszło do ogromnego przekrętu.

Mateusz Morawiecki może być w jeszcze większych tarapatach niż się wcześniej wydawało. Wszystko dotyczy kontrowersji związanych z zakupem działki od Kościoła, które naświetliła "Gazeta Wyborcza". Informacje, do jakich dotarli dziennikarze, wzbudzi wściekłość u tysięcy Polaków. Sprawa jest bardzo poważna.

Mateusz Morawiecki i hierarchowie Kościoła złamali prawo?

Mateusz Morawiecki znany jest z dobrych relacji z dostojnikami kościelnymi. Czy ta obopólna sympatia zaowocowała przekrętami dotyczącymi sprzedaży nieruchomości? W 2002 roku prezes Rady Ministrów kupił od Kościoła działkę za 700 tysięcy złotych we Wrocławiu. 

:Gazeta Wyborcza" utrzymuje, że już wtedy była to zaniżona cena. Ziemię już w 2002 roku wyceniano na około 4 miliony złotych. Morawiecki odpiera te zarzuty i przekonuje do swojej niewinności. Grozi też wytoczeniem procesu Gazecie Wyborczej sugerując, że błędnie wyceniła działkę. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Pojawiły się również nowe fakty dotyczące całej sprawy. Poza kupieniem ziemi po zaniżonej cenie, Mateusz Morawiecki wraz z żona, która teraz jest współwłaścicielką działki, mogli także złamać prawo kościelne. 

Czy Mateusz Morawiecki oszukał Jana Pawła II? 

Sprawa działki premiera bardzo żywo interesuje wszystkie media w Polsce. "Gazeta Wyborcza" donosi, że być może podczas tego tajemniczego zakupu Mateusz Morawiecki wraz z zaprzyjaźnionymi hierarchami kościelnymi, wykiwali samego papieża. Związane jest to z przepisami prawa kościelnego dotyczącymi posiadłości ziemskich, które obowiązywały w 2002 roku. 

Przy sprzedaży dóbr kościelnych droższych niż 100 tysięcy dolarów (wtedy równowartość 400 tys. złotych), wymagana jest zgoda biskupa. Natomiast jeżeli chodzi o ziemię o wartości powyżej 500 tys. dolarów (2 mln złotych) potrzebna jest zgoda papieża. Warto przypomnieć, że w tym czasie na czele Kościoła Katolickiego stał Jan Paweł II. 

Jeżeli "Gazeta Wyborcza" się nie myli i działka rzeczywiście była już wtedy warta 4 miliony złotych, Mateusz Morawiecki kupił ją wbrew prawu kościelnemu. Kolejnym problemem związanym z tą transakcją jest podpis biskupa. Osobą, która powinna złożyć swój podpis na tym dokumencie był w tym czasie Leszek Głódź. Jednak to nie on wyraził zgodę na sprzedaż działki, tylko arcybiskup Henryk Gulbinowicz, który jest teraz zamieszany w aferę pedofilską i został oskarżony o molestowanie nastolatka. 

Afera tuż przed wyborami może mieć fatalne konsekwencje dla PiS-u. Z pewnością wyborcy wezmą pod uwagę doniesienia o poczynaniach premiera zanim wskażą swojego kandydata do Parlamentu Europejskiego.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Michał Szpak ma sławnego i BARDZO przystojnego kuzyna. Założymy się o miliony, że nie zgadniecie kim jest!
  2. Anna Przybylska umierała na oczach całej Polski. Jej ostatni wpis na Instagramie złamie wam serce
  3. Brak słów by opisać tę stratę. Nie żyje Rafał Urbacki
  4. Wyborcza zapowiada sensację ws. afery Morawieckiego. "To dopiero początek"
  5. Największa gwiazda "Tańca z gwiazdami" w ciąży! Wielka radość, pomogło in vitro

Źrodło: FAKT24

Następny artykuł