Wielu obserwatorów rodzimej sceny politycznej podkreśla, że Mateusz Morawiecki robi dobrą minę do złej gry. Kolejne kontrowersyjne działania PiS sprawiają, że grunt pod jego nogami jest coraz bardziej grząski. Do tego dochodzi fakt, że premier nie może pogodzić się ze swoją wielką porażką, która spędza sen z jego powiek.

Mateusz Morawiecki musi dwoić się i troić, w celu zażegnania kryzysów ekipy rządzącej. Mimo to, kula śnieżna nabiera rozpędu, a kolejne nieprawidłowości w działaniu władzy nagłaśniane przez media nie pomagają w ustabilizowaniu sytuacji.

Podczas swojego wystąpienia premier dał upust wszystkim emocjom trapiącym go przez ostatnie kilka miesięcy. Osoby, którym dane było usłyszeć jego słowa na żywo nawet nie wiedziały, jak powinny zareagować.

Mateusz Morawiecki pokazał, jak boli go porażka

Premier pojawił się oczywiście na konwencji Prawa i Sprawiedliwości. Na samym początku został oczywiście postawiony do pionu przez prezesa partii. Jarosław Kaczyński jako pierwszy udał się na mównicę, czym od razu pokazał miejsce Morawieckiego w szeregu. Po tym, kiedy szef rządu dostał się na podium, od razu stwierdził, że działania jego ekipy są wzorem dla każdego europejskiego kraju.

– Jesteśmy sercem Europy, inspirujemy Europę. Pokazaliśmy naszą odwagą, determinacją, uczciwością (…) Tylko my jesteśmy gwarantem skoku we właściwym kierunku. Europa, europejskość to nie te same banknoty w portfelach Włocha czy Francuza, ale to podobna płaca za podobną płacę. Równa płaca za równą płacę – odważnie stwierdził Mateusz Morawiecki.

Prezes Rady Ministrów odniósł się również do tego, co jest mu często zarzucane, czyli mijania się z prawdą. Bardzo stanowczo podkreślił, że to co Prawo i Sprawiedliwość obiecywały przed ostatnimi wyborami ma odzwierciedlenie w rzeczywistości.

– Wszystkie te propozycje są albo zrealizowane, albo są realizowane. To jest wiarygodność – zaanonsował podczas konwencji PiS.

Jak się okazało, nie był to jedyny wątek powiązany z tegorocznymi wyborami parlamentarnymi.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Jarosław Kaczyński skrywa to przed światem. Szokujące rodzinne sekrety

Jak wiadomo, Prawo i Sprawiedliwość przegrało samorządowe batalie w największych polskich miastach. Pomimo tego, że wtedy i tak chwalono się ogólnym zwycięstwem, to duch tamtych wydarzeń jest cały czas bardzo wyraźny. Potwierdził to Mateusz Morawiecki, który zaczął z uporem maniaka bombardować lokalne władze w największych ośrodkach miejskich, począwszy od Warszawy.

– Te złamane obietnice widać też w innych miastach. Tam też obiecywano brak podwyżek za śmieci, za wodę. Już tam są znaczne podwyżki. To jest zaprzeczenie wiarygodności. A ona jest kluczowa – starał się wyjaśnić premier.

Słowa, które padły z mównicy spotkały się w większości z zupełnie innym odbiorem, niż życzyłby sobie tego premier.

– Kłamca, mitoman, narcyz, obraża naszą inteligencję, żadnej merytorycznej budującej wypowiedzi, tylko kolejne bajki. Bajdurzy jak mały Kazio po dużym piwie. Mowa potokowa o niczym, bez perspektyw, typowa ciemnota – to tylko jeden z wielu podobnych komentarzy dotyczących zachowania premiera.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Ojciec braci Kaczyńskich zgotował im koszmar? Jarosław miał najgorzej 
  2. Jolanta Szczypińska i Jarosław Kaczyński. Sekret niesamowitej znajomości 
  3. Kompromitujące nagranie ujrzało światło dzienne! Andrzej Duda szaleje w ciuszku Agaty 
  4. Znaki zodiaku, które mają najlepsze maniery. Potrafisz się dobrze zachować?

Kinga Duda uratowała ojcu życie! O czym milczy córka prezydenta