Złodziej, który okradł Martę Kaczyńską złapany! Nie uwierzycie, gdzie odnalazła go policja

Złodziej, który okradł Martę Kaczyńską złapany! Nie uwierzycie, gdzie odnalazła go policja Źródło: screen youtube.com/FAKT24.PL

10 miesięcy temu Marta Kaczyńska padła ofiarą złodzieja samochodów, który za cel obrał sobie jej Audi Q7. Mimo że auto bardzo szybko się znalazło, to cała sprawa dopiero teraz trafiła przed sąd. Wszystko za sprawą tego, że złoczyńca przebywał w dosyć zaskakującym miejscu.

Marta Kaczyńska padła ofiarą złodzieja, który chciał przywłaszczyć sobie jej auto warte ponad 80 tysięcy złotych. W przypadku przepisów prawa nie ma wyjątków, a za kradzież może nas spotkać kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Osoba posądzana o kradzież samochodu bratanicy Jarosława Kaczyńskiego właśnie trafiła przed sąd.

Nie da się ukryć, że kradzież jest zwykłym przestępstwem, za które winny powinien ponieść karę. W tym wypadku odsiadkę w więzieniu. Jednak fakt, że auto należące do Marty Kaczyńskiej udało się szybko odnaleźć i to w bardzo tajemniczych okolicznościach sprawił, że policjantom jakoś nie spieszyło się z tą sprawą. Okazało się, że dopiero po tych 10 miesiącach od zdarzenia w końcu udało się znaleźć podejrzanego i to w niespodziewanym miejscu.

Marta Kaczyńska w końcu doczeka się sprawiedliwości

Ciężko uniknąć przeczucia, że złodziej doskonale wiedział, czyje auto udało mu się podprowadzić. W końcu w momencie zniknięcia auta Kaczyńskiej trąbiły o tym wszystkie media w naszym kraju, a w takim wypadku, zanim złodziejowi udałoby się upłynnić swój łup, musiałoby minąć naprawdę dużo czasu.

Co ciekawe, niedługo po tym, jak wybuchła cała afera, auto cudownie zostało znalezione nieopodal Centralnego Biura Śledczego Policji w Gdańsku. A dzięki pozostawionym śladom i nagraniu z monitoringu można było wszcząć w tej sprawie śledztwo, które trwało aż 10 miesięcy. Patrząc na to, że funkcjonariusze dysponowali nagraniami, na którym widać winnego, to dosyć długo zajęło im znalezienie go.

Okazuje się, że w tym przypadku powiedzenie "najciemniej pod latarnią" sprawdza się w stu procentach. W końcu mało kto by się spodziewał, że osoba podejrzewana o kradzież samochodu Kaczyńskiej... siedzi już w więzieniu za inną kradzież.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Wedle informacji podanych przez media, mężczyzna został dziś przetransportowany z aresztu do sądu, gdzie złożył zeznania, jednak nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Teraz pozostaje czekać na decyzję sędziego i mieć nadzieję, że sprawiedliwość zwycięży.

 - Mogę potwierdzić, że odbyły się dziś czynności procesowe z udziałem podejrzanego w tej sprawie. Został on przesłuchany, nie przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia, które będą przedmiotem dalszej analizy - powiedział Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

  1. Polak pokrył tatuażami całe ciało. Potem się wykastrował. Jego wygląd przeraża
  2. Aktorka TVP przez lata była katowana przez męża. To znany i wpływowy mężczyzna. Piekło trwało 8 lat
  3. Media podały wiadomość, która będzie ogromnym ciosem dla fanów Anny Przybylskiej
  4. Niedźwiedź złamał mężczyźnie kręgosłup i trzymał jako zapas jedzenia. Po miesiącu znaleźli go myśliwi, zdjęcia przerażają
  5. Kiedy zobaczyli zaproszenia na ślub, włosy stanęły im dęba. Zaczyna się od: "Cześć, krzywy ryju", a potem jest tylko gorzej
  6. Nagła śmierć nastolatki na kolonii. Wiadomo, co wykazała sekcja zwłok
  7. Dziecko wpadło do studni i zaczęło walczyć o życie. Wtedy ojciec nie miał już wątpliwości

 

źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu